Dzikowiec – dzwony kościoła p w. św. Marcina
Były trzy dzwony, potem dwa, a teraz jest podobno tylko jeden, ale za to bardzo stary. Dzikowiec w gminie Nowa Ruda i dzwony jego kościoła pw. św. Marcina to miejsce, które, które dziś odwiedzamy
Fot: Jacek Halicki – aerosky.pl
Dzikowiec – dzwony kościoła p w. św. Marcina
Na stronie gminy Nowa Ruda znajdujemy informacje o kościele pw. św. Marcina w Dzikowcu, według których datowany jest on na XIV wiek. Dowiadujemy się też, że 1690 r. wybuchł w nim pożar, który strawił jego znaczną część. Świątynię sukcesywnie odbudowywano wraz z początkiem kolejnego stulecia, tym razem w stylu barokowym, jedyną pamiątką po starej budowli jest dzwon z 1629 r., który przetrwał do naszych czasów.
Spróbujmy więc ustalić więcej faktów o dzwonach z Dzikowca.
W wyniku kwerendy źródeł, udało się dotrzeć do jednej z pierwszych pisemnych wzmianek o przedmiotowym kościele, a to w Księdze dekanalnej Hrabstwa Kłodzkiego, którą sporządził w 1560 r. wielebny Christophorus Naetius, prawdopodobnie jeden z pierwszych dziekanów kłodzkich. W spisanych przez duchownego efektach wizytacji kanonicznej i przeprowadzonej w jej trakcie inwentaryzacji, w kościele, oprócz wielu sakraliów, Naetius odnotował również obecność trzech dzwonów.[1]
N/z: fragment księgi dekanalnej Christophorusa Naetiusa z 1560 r. z zapisem o dzwonach, s. 36 w: Constitutiones Synodi Comitatus Glacensis in causis religionis, 1559 : die Dekanatsbücher des Christophorus Neaetius, 1560, und des Hieronymus Keck, 1631, s. 36, pod. red. F. Volkmera i W. Hohausa - Śląska Biblioteka Cyfrowa
Na kolejny ślad dzwonów w Dzikowcu natrafiamy w 1631 r. w zapisie w Księdze dekanalnej powstałej w podobnych okolicznościach, jak u Naetiusa, a sporządzonej przez dziekana kłodzkiego - Hieronima Kecka. Tenże w części dotyczącej inwentaryzacji majątku kościoła wśród wielu przedmiotów liturgicznych również wymienia dzwony, ale tylko dwa, oraz dodatkowo -1 dzwonek przy ołtarzu.[2]
N/z: fragment księgi dekanalnej Hieronima Kecka z 1631 r. z zapisem o dzwonach, s. 36 w: Constitutiones Synodi Comitatus Glacensis in causis religionis, 1559 : die Dekanatsbücher des Christophorus Neaetius, 1560, und des Hieronymus Keck, 1631, s. 165-166, pod. red. F. Volkmera i W. Hohausa - Śląska Biblioteka Cyfrowa
A sam kościół i jego dzwony scharakteryzował w jednej ze swoich prac duchowny i dziejopis Ziemi Kłodzkiej Joseph Kögler, pisząc na przełomie XVIII / XIX w. że „kościół ten stoi niemal w samym centrum wsi, na niewielkim wzniesieniu, i został poświęcony św. biskupowi Marcinowi; uroczystość poświęcenia obchodzona jest co roku w niedzielę po święcie Podwyższenia Krzyża Świętego. Jest to bardzo solidna budowla pokryta gontem. W przedniej części kościoła znajduje się równie solidnie zbudowana wieża, której szczyt ma kształt kopuły i jest wyposażony w okno. Obecnie na wieży wiszą 3 dzwony.”[3]
N/z: Dwór i kościół pw. św. Marcina w Dzikowcu na rycinie Pompejusa w: https://sbc.org.pl/dlibra/publication/47440/edition/44075/kirche-und-herrschaft-ebersdorf-bei-neurode-pompejus-friedrich-august?language=de
Według Köglera, największy z nich posiadał następującą inskrypcję wykonaną, jak to nazwał autor, tzw. literami mnichów (niem. Mönchsbuchstaben): „ANNO DOMINI 1464 FUSA EST CAMPANA AD HONOREM BEATE MARIE SEMPER VIRGINIS”, czyli: „W Roku Pańskim 1464 odlano (ten) dzwon ku czci Najświętszej Maryi Panny, zawsze Dziewicy.”[4]
Na środkowym dzwonie widniała data: „ANNO DOMINI 1629” oraz następująca inskrypcja: „ICH RUF MIT MEINEN KLANG, ZU SAGEN GOTT DEM HERREN DANK, ERINNERE AUCH ZU RECHTER ZEIT DIE MENSCHEN IHRER STERBLICHKEIT”, co przetłumaczyć można jako: „Swoim dźwiękiem wzywam, by dziękować Bogu Panu, a także przypominam ludziom w odpowiednim (we właściwym, czyli w godzinie śmierci – przyp. aut.) czasie o ich śmiertelności.”[5]
Według Köglera, na małym dzwonie nie było daty, a jedynie następujący napis: „AVE MARIA GRACIA PLENA. O REX GLORIE VENI CUM PACE”, czyli: „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna. O Królu chwały, przyjdź z pokojem.”, i jak napisał Kögler, „wydaje się, że ma on już dość sędziwy wiek.”[6]
Istnienie dzwonu odlanego w 1464 r., o którym pisał Kögler, potwierdza jeszcze w 1889 r. w swojej pracy krajowy konserwator zabytków – Hans Lutsch, podając dodatkową informację o średnicy tego dzwonu, która wynosiła 65 cm. Szkopuł w tym, że to nie jest w tym czasie największy dzwon w Dzikowcu, bowiem Lutsch pisze też o drugim dzwonie o średnicy 95 cm, a więc większym od poprzedniego, co więcej to na nim, według Lutscha jest inskrypcja „ANNO DOMINI MCCCCLXIIII”, czyli:1464”. Druga inskrypcja na tym dzwonie, według Lutscha, brzmi natomiast: „AVE MARIA GRACIA PLENA. O REX GLORIE VENI CUM PACE”, czyli tak, jak według Köglera, inskrypcja na małym dzwonie.[7]
Który z dwóch przytoczonych autorów się wobec tego pomylił? Czy był to Kögler, skądinąd doskonały znawca regionu, czy też Lutsch – w końcu krajowy konserwator zabytków, znający się na swojej pracy, jak niewielu innych. Dodatkowo pojawia się pytanie, którego wobec tego, dzwonu za czasów Lutscha już nie było na dzwonnicy, skoro wcześniej były trzy, a w 1889 już tylko dwa? Myślę, że jedynym sposobem odpowiedzi na te pytania jest wizja lokalna na dzwonnicy, owocująca sporządzeniem dokumentacji fotograficznej, umożliwiającej identyfikację dzwonu, który dziś służy wiernym. Kolejne pytanie, na które na tę chwilę nie znamy odpowiedzi, to co stało się z pozostałymi dwoma dzwonami?
[1] Constitutiones Synodi Comitatus Glacensis in causis religionis, 1559 : die Dekanatsbücher des Christophorus Neaetius, 1560, und des Hieronymus Keck, 1631, s. 36, pod. red. F. Volkmera i W. Hohausa - Śląska Biblioteka Cyfrowa
[3] Joseph Kögler, Von der Pfarrkirche in Ebersdorf, Vierteljahrsschrift für Geschichte und Heimathskunde der Grafschaft Glatz, 1883/1884, Jg. 3, s. 274
[5] Tamże
[6] Tamże
[7] Hans Lutsch, Die Kunstdenkmäler der Landkreise des Reg.-Bezirks Breslau. Bd. 2, wyd. Wilhelm Gottlieb Korn, Breslau, , s. 37
Zbigniew Sobański