Świerki – dzwony kościoła pw. św. Mikołaja

Za datę budowy obecnego kościoła św. Mikołaja w Świerkach wiele opracowań przyjmuje rok 1748, niemniej jednak dostępne mi źródła, min. Neaetius i Keck wskazują, że już dużo wcześniej, bo conajmniej od XVI / XVII w. musiał w tym miejscu istnieć starszy obiekt sakralny wyposażony w dzwony.

06, 2026 - 10:08
zaktualizowano: 2 godziny temu
0 0
Świerki – dzwony kościoła pw. św. Mikołaja

Fot: Jacek Halicki – www.aerosky.pl

Świerki – dzwony kościoła pw. św. Mikołaja 

Co prawda pierwsza wzmianka o Świerkach (niem. Königswalde)  pochodzi z 1352 r., ale trudno znaleźć informacje o losach świątyni w tej miejscowości w XIV- XVI w.  Niemniej jednak w księdze dekanalnej z 1560 r. wielebny Christophorus Neaetius pozostawił zapis odnoszący się wprost do świątyni ,podając m. in., że znajdował się w niej jeden dzwon. Czy przetrwał on burzliwe dzieje i znalazł swoje miejsce w nowo  wybudowanej w 1748 r., murowanej świątyni, przebudowanej potem w 1929 r.? [1]

N/z: fragment księgi dekanalnej Neetiusa, Kecka, s. 49

Niewiele też znajdujemy w kolejnym przekazie pochodzącym z księgi dekanalnej sporządzonej przez dziekana kłodzkiego  - Hieronima Kecka  po wizytacji kanonicznej z 1631 r. Tenże w pierwszym zapisie wymienia, jako przynależne do parafii św. Mikołaja w Neurode,  „cztery kaplice zbudowane kilka lat temu”, w tym kaplicę w Königswalde.[2]

N/z: fragment księgi dekanalnej Neetiusa, Kecka, s. 157

W kolejnym zapisie Keck podaje wyniki inwentaryzacji, jak ujął w oryginale, „kościoła lub kaplicy”, odnotowując w stanie posiadania domu bożego; ołtarz z wizerunkami św. Jadwigi i św. Anny, jeden  miedziany, pozłacany kielich, 1 rozbitą trumnę (!), jeden miedziany dzbanek do wody święconej, 1 obrus na ołtarz i, co nas najbardziej interesuje -  jeden mały dzwonek w dużej dzwonnicy.[3]

N/z: fragment księgi dekanalnej Neetiusa, Kecka, s. 163

Dopiero  przebudowa kościoła w XIX w. i informacje z nią związane, uchylają rąbka tajemnicy, przynajmniej w przypadku jednego z dzwonów. Otóż, po zamknięciu kościoła franciszkańskiego w Kłodzku (dziś kościoła p. w. św. Jerzego i św. Wojciecha – przyp. aut.) , po kasacie zakonów, czyli po 1810 r. jeden z dzwonów trafił do Königswalde, czyli dzisiejszych Świerków. (drugi trafił do Wójtowic, o czym pisałem w artykule poświęconym dzwonom kościoła z tej miejscowości – przyp. aut.) . Miało to miejsce prawdopodobnie po pożarze z 1805 r., który wymusił budowę nowej wieży. Koicydencja tych dwóch faktów może sugerować, że dzwon, o którym pisali Neaetius i Keck  uległ zniszczeniu w wyniku tego pożaru.[4] Czy tak było, dostępne mi źródła milczą.

Więcej światła na historię dzwonów w XX w. wnosi artykuł w „Grafschafter Bote” z 2025 r. Jak podaje jego autor – Arnold Tölg, dzwony zostały objęte rekwizycją na cele wojenne. Według relacji autora „17 czerwca 1917 r., przez godzinę, między 11:00 a 12:00, rozbrzmiewało pożegnalne bicie trzech brązowych dzwonów kościoła św. Mikołaja w Königswalde. Duży dzwon św. Mikołaja ważył 342 kg, średni dzwon Ave Maria – 148 kg, a dzwon pogrzebowy św. Józefa – 108 kg. Odszkodowanie za dwa duże dzwony (łącznie 598 kg brązu) wyniosło 2673 marek. Jedynie najmniejszy dzwon św. Franciszka pozostał w posiadaniu gminy. Dzwony św. Mikołaja i Ave Maria nosiły napis: Odlał Peter Adolph Krieger we Wrocławiu w roku 1843.”[5]

I dalej Arnold Tölg podaje, że mały dzwon pogrzebowy został odlany przez W. (Wilhelma - przyp. aut.) Geittnera. Przytacza przy tym zapis z  rękopiśmiennej kroniki wyjaśniający pojawienie się w 1919 r. nowych dzwonów: „Udekorowane wieńcami i przy dźwiękach dzwonów, dzwony, które dotychczas służyły wyłącznie pobożnym celom modlitwy i pobożności, zostały 10 lipca 1917 r. przeznaczone do celów wojennych. Rada kościelna postanowiła zatem, że skoro dzwony z brązu prawdopodobnie nie będą dostępne przez najbliższe dziesięć lat, zamówi w zamian dzwony ze stali odlewanej o tej samej tonacji. Już 15 kwietnia 1919 r., zaledwie kilka miesięcy po zakończeniu I wojny światowej, trzy dzwony stalowe można było odebrać na dworcu kolejowym.”[6]

Nowe dzwony zostały wciągnięte na dzwonnicę w Wielkim Tygodniu i zawieszone za pomocą bloczka różnicowego. Ze względu na żałobę dzwonową w Wielki Czwartek nie można było przeprowadzić próbnego dzwonienia. Po raz pierwszy wszystkie dzwony zabrzmiały podczas „Gloria” w Niedzielę Wielkanocną.[7]

Według kronikarskiego zapisu z tych dni „wśród ludności panuje radość z powodu przybycia nowych dzwonów; wielu ludzi uważa, że dzwony te przywrócą szczęście, które zniszczyła Długa Wojna. Uważali wówczas za niesprawiedliwość, że dzwony poświęcone Bogu zostały wykorzystane do celów wojennych”.[8]

Arnold Tölg zamieszcza również w swoim artykule archiwalne zdjęcie, na którym widoczne są trzy stalowe dzwony. Po prawej stronie, prawdopodobnie między dzwonami, siedzi ksiądz Franke, który od 1892 roku pełnił funkcję proboszcza w Königswalde, a wcześniej był kapelanem nadzwyczajnym w Glatz. Osoba po lewej stronie to prawdopodobnie sołtys. Zdjęcie pochodzi z wydawnictwa Josefa Bartilli w Königswalde, powiat Neurode.[9]

N/z:

Dziś jeszcze, na podstawie jednego zdjęcia nie jestem w stanie podać pełnej charakterystyki dzwonów z 1919 r., niemniej jednak pewne ich cechy możliwe są do wskazania. Wszystkie trzy dzwony są wykonane ze staliwa, co rodzi prawdopodobieństwo, że przetrwały II wojnę światową bez rekwizycji, ze względu na swoją „bezużyteczność” dla przemysłu zbrojeniowego. Potwierdzić to może jednak dopiero wizja lokalna na dzwonnicy kościoła. Posiadają czteroramienną koronę z kluczem. Zdobienia szyi (na styku hełmu z płaszczem) są na wszystkich dzwonach podobne, z tym, że duży dzwon, oprócz dwóch półwałków, posiada jeszcze dodatkowe zdobienie nad nimi. Do dolnych półwałków podwieszone są ornamenty, na dużym – niemożliwe bez dokładniejszej fotografii do precyzyjnego opisu girlandy, średni - symetrycznie rozłożone, prawdopodobnie grona winorośli, mały – naprzemiennie rozety roślinne z główkami putto. Na środku płaszcza dużego i średniego – widoczne tarcze herbowe, być może na dużym dzwonie - Nowej Rudy, a na śednim -rodu von Stillfriedów, pełna identyfikacja bez wizji lokalnej, przy tej jakości fotografii jest jednak niemożliwa. Na małym dzwonie – niemożliwa w tych warunkach do scharakteryzowania postać, prawdopodobnie świętego. Na styku płaszcza z wieńcem wszystkie trzy dzwony ozdobione są półwałkami, duży i średni – dwoma, mały – czterema.

 

Jakie dzwony dziś rozbrzmiewają z tej dzwonnicy? Fot: Stanisław Magiera, w: https://polska-org.pl/11749785,foto.html?idEntity=4487227

Jeżeli już o obiektach sakralnych w Świerkach, posiadających dzwony mowa, to zagadkę stanowi wybudowana w XIX w. murowana, pokryta dwuspadowym dachem z sygnaturką, kapliczka św. Anny w przysiółku Świerków – Graniczniku (niem. -Markgrund). Skoro jest sygnaturka, to mógł być i dzwon / dzwonek, ale na ten temat dostępne mi źródła też milczą…

N/z: kaplica św. Anny w Świekach - Graniczniku. Fot: Tomasz Leśniowski  CC BY-SA 4.0

 



[1] Constitutiones Synodi Comitatus Glacensis in causis religionis, 1559 : die Dekanatsbücher des Christophorus Neaetius, 1560, und des Hieronymus Keck, red. F. Volkmer i W. Hohaus, 1631, s. 49 - Śląska Biblioteka Cyfrowa, por:  https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_%C5%9Bw._Miko%C5%82aja_w_%C5%9Awierkach

[2] Constitutiones Synodi Comitatus Glacensis in causis religionis, 1559 : die Dekanatsbücher des Christophorus Neaetius, 1560, und des Hieronymus Keck, red. F. Volkmer i W. Hohaus, 1631, s. 157 - Śląska Biblioteka Cyfrowa

 [3] Tamże, s. 163

[4] Kurze geschichtliche Nachrichten zum Album der Grafschaft Glatz vom Fr. Aug. Pompejus in Glatz, druck Otto Pompejuss, Glatz 1862, s. 29, w: https://www.sbc.org.pl/dlibra/publication/46294/edition/42950

[5] Arnold Tölg, Neue Kirchenglocken für die St. Nikolaus – Kirche Königswalde, Grafschaft Glatza, im Jahre 1919, Grafschafter Bote 2025, nr 6, s. 18

 [6] Tamże

[7] Tamże

[8] Tamże

[9] Tamże

jaka jest Twoja reakcja

lubię. lubię. 0
niestety. niestety. 0
miłość. miłość. 0
zabawny zabawny 0
wow. wow. 0
smutny smutny 0
zły zły 0

komentarze (0)

User