Sokolec – dzwony kościoła pw. św. Marcina
Fot: Jacek Halicki – aerosky.pl
Sokolec – dzwony kościoła pw. św. Marcina
Kościół pw. św. Marcina w Sokolcu został zbudowany w 1786 r. Jest najcenniejszym zabytkiem miejscowości. Na jego wyposażenie składają się m.in. ambona z figurami Ojców Kościoła, kamienna chrzcielnica i polichromowane ołtarze. We wrześniu 2008 Kościół wzbogacony został o kopułę pokrytą miedzią.[1]
Zanim jednak przejdę do prezentowania faktów związanych z historią i teraźniejszością tutejszych dzwonów, kilka zdań o kuriozalnym zakazie bicia w dzwony, który, jak się okazuje, nie wynikał z nadmiernego hałasu. Jak już wspomniałem przy okazji popełnienia artykułu o dzwonach ze Słupca w okresie poprzedzającym budowę kościoła w Sokolcu, jak i w jej trakcie w Hrabstwie Kłodzkim obowiązywał zakaz dzwonienia podczas burzy. W 1784 r. na mocy najwyższego królewskiego rozporządzenia ( Berlin, 1 maja 1784 r.) Jego Królewska Mość zakazał dzwonienia podczas burzy, co zostało również ogłoszone i upublicznione z ambony 16 maja, ponieważ, ponieważ jak to podano w uzasadnieniu - dzwony są wykonane z materiałów przewodzących prąd elektryczny. Burze są zjawiskami elektrycznymi, dlatego dzwony przyciągają pioruny.[2]
Jak podaje autor wspomnień, „zasada ta była przestrzegana w całym hrabstwie, z wyjątkiem miejscowości Schlegel (Słupiec). Gmina ta, podczas burzy, która miała miejsce 25 maja, przejęła klucze do kościoła, siłą zabrała je ze szkoły i wbrew zakazowi zadzwoniła dzwonami, co trwa do dnia dzisiejszego. Zostało to zgłoszone władzom, ale do chwili obecnej nie zapadła jeszcze żadna decyzja.”[3]
Budowa kościoła mocno nadszarpnęła budżet wspólnoty. Jak podaje jeden z lokalnych kronikarzy – nauczyciel ze szkoły w Falkenbergu - George Olbrich ponowne umieszczenie zwieńczenia kopuły dzwonnicy miało miejsce 13 czerwca 1820 r. W tym czasie całkowite zadłużenie wspólnoty z tytułu budowy kościoła wynosiło już „ponad 4000 talarów przy kapitale w wysokości 1000 talarów. Pożyczony kapitał w wysokości 1000 talarów udzielił kupiec płócienny Gotfried Klingberg ze śląskiego Falkenbergu. Ponieważ jednak w 1807 roku umowa została wypowiedziana, kasa kościelna zapłaciła 200 talarów odsetek; w związku z tym gminy musiały ponownie pożyczyć 800 talarów od ewangelickiej kasy kościelnej w Schweidnitz, płacąc corocznie 5 procent odsetek. Odsetki od tej kwoty są spłacane do dnia dzisiejszego. Chociaż budowa została już zakończona, gmina była jednak zbyt wyczerpana i nigdy nie była w stanie zakupić wszystkiego, co niezbędne do wyposażenia tego kościoła, dlatego wkrótce musiała zwrócić się o pomoc do hojnych darczyńców…” Wśród tychże kronikarz wymienia m.in. sołtysa z Falkenbergu - Heinricha Korna, który podarował tenwielki dzwon, a także a spadkobierców radnego handlowego Genedela z Neurode, którzy podarowali mały dzwon.[4]
17 listopada 1866 r. kościół dotknęły dramatyczne wydarzenia. Potężna burza, która szalała w tym dniu, zerwała spróchniałą iglicę wieży kościelnej i zrzuciła ją wraz ze zwieńczeniem i krzyżem na dół. (Nie wiemy, czy dzwony doświadczyły w tym przypadku jakiegoś uszczerbku, bo kronikarz o tym nie wspomina – przyp. aut.). Oba te elementy uległy takiemu zniszczeniu podczas upadku na kamienie, że ich odpowiednia renowacja wymagała poniesienia znacznych kosztów. Prace te wykonali mistrz stolarski Spitzer oraz kowal Böhm, obaj z Falkenbergu. Uroczystości związane z umieszczeniem nowego zwieńczenia wieży kościoła cmentarnego w Falkenbergu odbyły się 25 sierpnia 1867 roku.[5]
20 sierpnia 1892 r. odbyło się uroczyste umieszczenie nowo pozłoconego zwieńczenia wieży z krzyżem, a także poświęceniu odlanego na nowo wielkiego dzwonu, na uroczystości zgromadziły się, oprócz przedstawicieli Kościoła, również liczne tłumy ludu. Poświęcenia ukończonego kościoła dokonał wielki dziekan hrabstwa, dr Mandel, przy asyście 14 duchownych.[6]
Ten zapis w źródle sugeruje, że jednak wielki dzwon mógł ulec uszkodzeniu w czasie burzy 17.11.1866 r., brak jednak dodatkowych informacji z innych źródeł, które pozwoliły by uwairygodnić w pełni to przypuszczenie.
W 1917 r. kościół W Sokolcu (niem: Falkenberg)dotknęły dwa brzemienne w skutki wydarzenia. Najpierw, 12 marca 1917 r. zmarł Benno Brauner - wielebny arcykapelan i proboszcz parafii w Ludwikowicach, wobec której kościół w Sokolcu był kościołem filialnym. 14 czerwca odbyło się wprowadzenie nowego proboszcza - Paula Strangfelda, dotychczasowego kapelana głównego w Nowej Rudzie (niem: Neurode). Natomiast jego uroczyste wprowadzenie do Sokolca odbyło się 29 czerwca tego samego roku. Niestety, pierwszym zadaniem było wykonanie surowego rozporządzenia wojennego: odebranie i przekazanie dzwonów. W Sokolcu rekwizycję średniego i małego dzwonu przeprowadzono 30 czerwca 1917 r. Proboszcz pozyskał w zamian nowy dzwon pogrzebowy, poświęcony świętemu patronowi zmarłych, św. Józefowi, wykonany ze stali odlewanej (staliwa – przyp. aut.), który poświęcił 13 maja 1918 r. Pani Koszty dzwonu w wysokości 170 Marek (?) zaoferowała się pokryć żona miejscowego kupca -Franziska Hatwig. Dzwon został odlany w odlewni Weule w Bockenem nad Harzem i jest używany jako dzwonek na mszę, modlitwę „Ave” oraz na pogrzeby. Dzwon waży 44 kg i nosi napis „1917”. [7]
W innym miejscu wspomnień znajdujemy trochę inną wersję: A kronikarz podaje, że, „…ponieważ podczas wojny światowej również nasz kościół musiał oddać dwa dzwony do przetopienia, w 1920 roku wieża otrzymała nowy zestaw dzwonów. Kupiec Josef Hatwig podarował dzwon ze stali odlewanej. Nadano mu imię „Josef” i od tego czasu dzwoni on jako dzwon pogrzebowy. Warto wspomnieć, że po raz pierwszy zadzwonił jako dzwon pogrzebowy dla osadnika Josefa Anlaufa z Eulenburga ( kolonia Euledörfel, również Euldörfel, Eulendorf lub Eulenburg – przyp. aut.).”[8]
Kolejne informacje o dzwonach z Sokolca znajdujemy w sprawozdaniu finansowym proboszcza P. Strangfelda za lata 1918-1919. A tenże Pisze m.in : „…Od początku mojej kadencji dokonano m.in. następujących zakupów, które w większości stanowiły dar od dobroczyńców: do 1918 roku: zielona stola kaznodziejska, dzwon pogrzebowy oraz 2 pochodnie. 1919: 1 zielone pluviale oraz 2 dzwony z brązu wraz z kutym żelaznym stołem dzwonnym.[9]
Te dwa nowe dzwony pozyskane w zamian za dwa dzwony przekazane na potrzeby wojny proboszcz poświęcił 28 sierpnia 1919 r.. Jak podaje kronikarz, „dzwony noszą imiona: św. Marii, św. Marcina, św. Pawła i św. Józefa (dzwon pogrzebowy – o którym, już była mowa – przyp. aut.)). W dawnym zestawie dzwonów dzwon św. Marcina, który pozostał, był największy, obecnie jest to dzwon średni. Z wdzięcznością upamiętniono niektórych dobroczyńców.”[10]
1 sierpnia 1920 r. odsłonięto pomnik poświęcony poległym z naszej gminy podczas wojny światowej 1914–1918. Koszt pomnika wyniósł 4000 marek, które zebrano z dobrowolnych datków. Pamięci poległych bohaterów służy również mały dzwonek, który został poświęcony 13 maja 1918 r. Pochodzi on z fabryki Weule w Bockenem nad Harzem i jest używany jako dzwonek na mszę, modlitwę „Ave” oraz na pogrzeby. Dzwon waży 44 kg i nosi napis „1917”. Pani Franziska Hatwig ufundowała kwotę 170 marek na jego zakup.
Dzwony w Sokolcu nie uniknęły kolejnej fali rekwizycji, jakie przeprowadzono w czasie II wojny światowej. 2 lutego 1942 r., po pożegnalnym dzwonieniu, zdjęto trzy dzwony kościelne skonfiskowane przez państwo i odesłano do hut.[11] Jaki był ich los, nie wiemy. Może trafiły prosto do hutniczego pieca, może wylądowały na cmentarzysku dzwonów w Hamburgu, a być może przetrwały wojnę i służą wiernym w którejś z niemieckich parafii.
N/z: Zdjęcie dzwonów w dniu 2 Lutego 1942 r. Fot: Hubert Hübner – zbiory prywatne, w: Hubert Hübner, Heimat Schlesien – Glätzisch Falkenberg und Eule, Zentralstelle Grafschaft Glatz / Schlesien e. V., Print Mesdia Henrich GmbH, Lüdenscheid, 1997, s. 108
N/z: 2 z trzech dzwonów zarekwirowanych w dniu 2 Lutego 1942 r. Fot: Hubert Hübner – zbiory prywatne, w: Hubert Hübner, Heimat Schlesien – Glätzisch Falkenberg und Eule, Zentralstelle Grafschaft Glatz / Schlesien e. V., Print Mesdia Henrich GmbH, Lüdenscheid, 1997, s. 109
Jaki dzwon służy wiernym w Sokolcu mam nadzieję dowiedzieć się dość szybko. Z zaufanego źródła wiem, że dzwon aktualnie poddawany jest renowacji. Liczę, że po jej zakończeniu uda mi się dopisać finał do tego artykułu.
[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Sokolec_(wojew%C3%B3dztwo_dolno%C5%9Bl%C4%85skie)
[2] Hubert Hübner, Heimat Schlesien – Glätzisch Falkenberg und Eule, Zentralstelle Grafschaft Glatz / Schlesien e. V., Print Mesdia Henrich GmbH, Lüdenscheid, 1997, s. 15
[4] Tamże, s. 18-19
[5] Tamże, s. 24
[6] Tamże, s. 29, 50
[7] Tamże, s. 42, 51
[8] Tamże, s. 40
[9] Tamże, s. 46
[10] Tamże, s. 43
[11] Tamże, s.108-109
jaka jest Twoja reakcja
lubię.
0
niestety.
0
miłość.
0
zabawny
0
wow.
0
smutny
0
zły
0
komentarze (0)