Radochów – dzwony kościoła pw. św. Mikołaja i kaplicy Matki Bożej Wspomożenia Wiernych na Cierniaku
Fot: Jacek Halicki – www.aerosky.pl
Radochów – dzwony kościoła pw. św. Mikołaja i kaplicy Matki Bożej Wspomożenia Wiernych na Cierniaku
Pierwsza pisemna wzmianka o dzwonach w kościele w Radochowie, na jaką natrafiłem, pochodzi z 1561 r. a sporządził ją prowadzący wizytację kanoniczną Hrabstwa Kłodzkiego wielebny Christophorus Neaetius, zapisując w księdze dekanalnej, że w kościele znajdowały się dwa dzwony.[1]
Siedemdziesiąt lat później dziekan kłodzki – wielebny Hieronim Keck potwierdził ten fakt w czasie kolejnej wizytacji kościoła, zapisując w księdze dekanalnej w 1631 r. dwa dzwony w stanie posiadania kościoła w Radochowie.[2] Mimo poszukiwań, nie wpadły mi w ręce żadne inne zapisy odnoszące się do dzwonów Radochowa. Pochodzące z XVII / XVIII w.
Kolejna znana mi informacja pochodzi bowiem dopiero z 1883 r. Jak donosił wówczas lokalny reporter „Gebirgsbote”, „dziś rano (tj. 08. lipca 1883 r. – przyp. aut. ) o godzinie 7, 45 piorun uderzył w wieżę kościoła parafialnego w Raiersdorf i zapalił go. Całkowicie zniszczona została wieża kościoła parafialnego z dzwonami, organami i dachem. Uratowano sanctissimum (sakramentarium ? – przyp. aut.) i naczynia kościelne, tablice kredowe itp. Jego Eminencja Kardynał, Książę von Schwarzenberg, chciał świętować 16 lipca w Raiersdorf. Kiedy wybuchł pożar, dzwony biły przez około kwadrans, aż same padły ofiarą szalejącego żywiołu.”[3]
I w tym miejscu zmuszony jestem na chwilę obecną zakończyć moją opowieść o dzwonach Radochowa, bowiem moja wiedza na ich temat się wyczerpała. Zwracam się więc o pomoc do lokalnych eksploratorów historii Radochowa w ustaleniu dalszych losów dzwonów kościoła w Radochowie. Zakładam bowiem, że w miejsce stopionych dzwonów trafiły nowe. Czy przetrwały rekwizycje I i II wojny światowej? A może ktoś dysponuje zdjęciami dzwonów aktualnie rozbrzmiewających dla mieszkańców Radochowa? A na osłodę pozostawiam tę kartkę z widokiem na kościół, o którego dzwonach próbuję coś sensownego napisać.
Obiektem sakralnym wyposażonym w dzwon w Radochowie jest też kaplica Matki Bożej Wspomożenia Wiernych (niem. Maria Hilf)Na górze Cierniak. Jej początki związane są z Antonim Wachsmannem -sołtysa Radochowa, który w wieku 27 lat zachorował on na ospę o bardzo ostrym przebiegu, a dodatkowo zaczął tracić wzrok. Wachsmann złożył śluby Matce Bożej, której obiecał, że jeżeli odzyska zdrowie, wystawi na szczycie należącej do niego góry kaplicę ku Jej czci. Po wyzdrowieniu Wachsmann dotrzymał słowa, najpierw w miejscu, gdzie obecnie stoi kaplica, umieścił na drzewie obraz Matki Boskiej Wspomożenia Wiernych, który potem przeniósł go do specjalnie przygotowanej na górze groty. Wreszcie w 1849 r. wybudował drewnianą kaplicę, w której ołtarzu umieścił obraz Matki Bożej oraz dwie barokowe figury: Matki Bożej Bolesnej i św. Józefa, których autorstwo przypisywane jest Michałowi Klahrowi. Kaplicę murowaną Wachsmann wystawił w 1851 r. W kaplicy zawisł też, dzwon ufundowany przez J. F. Hinzego z Lądka, odlany w ludwisarni w Piławie Górnej.[4] Dzwon zaginął po 1945 r. Niestety, nie wiemy nic o jego losach, ani charakterystyce.
Dziś w sygnaturce odrestaurowanej dzięki wysiłkom mieszkańców Radochowa kaplicy wisi nowy dzwon ufundowany przez Alfreda Winklera z Bielefeld, dawnego mieszkańca Radochowa. W dniu swojej pielgrzymki w 2003 roku zaproponował on, aby odlać mały dzwonek do kaplicy i przekazać go jako dar od dawnej społeczności Radochowa (niem. Reyersdorf ) obecnej gminie. Wszyscy obecni zgodzili się na to, więc zamówił dzwon w renomowanej odlewni dzwonów Felczyńskich w Taciszowie koło Gliwic. Dzwon nosi napis „Maria Hilf” – „Maryjo, pomóż nam – 2004” i waży ok. 30 kg.
Uroczystego poświęcenia dokonał 16 maja 2004 r. podczas Mszy Św. polowej ks. Marek Połochajło, dziekan dekanatu Lądek Zdrój. „Dzwon jest znakiem obecności Boga. Niestety, w czasie wojen przetapiano je na kule, które zabijały ludzi. Módlmy się, żeby to się już nigdy nie powtórzyło” – mówił podczas uroczystości ks. Franz Jung, duszpasterz byłych niemieckich mieszkańców hrabstwa kłodzkiego. Dzwon wwieziono na wspaniale przystrojonej platformie strażniczej ciągniętej przez konia, dzięki czemu podjechał paradnie przed sam ołtarz polowy. Mszę św. celebrowało kilku księży z Polski i Niemiec, w tym proboszcz z Radochowa, ks. Stanisław Tyczyński.[5]
Dzwon z Cierniaka wyposażony jest w sześcioramienną koronę z kluczem. Hełm, na którym widoczny półwałek, od płaszcza oddziela szeroki pierścień. Na płaszczu wpisana w ustawioną pionowo elipsę plakieta z figurą Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus. Elipsa, niejako, przypasana do płaszcza z pomocą dwóch półwałków. Poniżej plakiety dwa zgrubione półwałki, pod którymi widoczna wspomniana wcześniej inskrypcja „MARIA HILF – 2004” umieszczona już w obrębie wieńca i zamknięta od dołu jeszcze jednym zgrubionym półwałkiem.
[1] Constitutiones Synodi Comitatus Glacensis in causis religionis, 1559 : die Dekanatsbücher des Christophorus Neaetius, 1560, und des Hieronymus Keck, 1631, s. 51, . red. F. Volkmer i W. Hohaus - Śląska Biblioteka Cyfrowa
[2] Tamże, s. 101
[3] Der Gebirgsbote 1883-07-10 [Jg.35] Nr 55, w: https://bibliotekacyfrowa.pl/dlibra/publication/56717
jaka jest Twoja reakcja
lubię.
0
niestety.
0
miłość.
0
zabawny
0
wow.
0
smutny
0
zły
0
komentarze (0)