Duszniki Zdrój – dzwony klasztoru Franciszkanów  i kościoła  p.w. śś. Franciszka i Leonarda

Kościoły i kaplice w Dusznikach Zdroju i ich dzwony to wiele zagadek i pytań, na które, coraz częściej, dzięki zaangażowaniu Ojca Mieczysława Lenarda OFM udaje się znależć odpowiedź. Tak jest zwłaszcza w przypadku kościoła i klasztoru p. w. śś. Franciszka i Leonarda, ale nie tylko. Aż dziw bierze,że jednak trudno znaleźć informacje na temat dzwonów Dusznik Zdrojuw źródłach, mimo, że wiele innych obiektów w tej pięknej miejscowości doczekało się szczegółowego opracowania.

19, 2026 - 09:04
zaktualizowano: 24 dni temu
0 309
Duszniki Zdrój – dzwony klasztoru Franciszkanów  i kościoła  p.w. śś. Franciszka i Leonarda

Fot: Jacek Halicki - aerosky.pl

Duszniki Zdrój – dzwony klasztoru Franciszkanów  i kościoła  p.w. śś. Franciszka i Leonarda

Kościół p. w. śś. Franciszka i Leonarda, wraz z klasztorem oo. Franciszkanów, jako murowaną budowlę w stylu neoklasycznym,  wzniesiono w 1926 r., naprzeciw parku zdrojowego, ku zadowoleniu kuracjuszy, którzy nie musieli korzystać z kościoła w mieście. Poświęcenie kościoła i klasztoru odbyło się 28 sierpnia 1926 r.[1]

Mimo wielu poszukiwań, nie udało mi się dotrzeć do szczegółowych informacji związanych z historią i charakterystyką dzwonów. Jedynie na jednym z portali oprócz informacji o latach budowy klasztoru, dostępne są dwa zdjęcia dwóch dzwonów przed ich zawieszeniem na wieży klasztoru.[2] Niestety, jakość zdjęć nie pozwala na odczytanie inskrypcji, ani szczegółową charakterystykę dzwonów. Nie dysponuję też żadną wiedzą o odlewni, która wyprodukowała dzwony.

N/z: dzwony przed poświęceniem i zawieszeniem na wieży kościoła. Fot: https://duszniki.franciszkanie.com/wp-content/uploads/2013/11/Duszniki-Bad-Reinerz-1925-_000115.jpg

Widoczne są też osoby mające najprawdopodobniej związek z budową klasztoru, jak i z samymi dzwonami,[3] ale i tu nie dysponuję dokładną wiedzą, o kogo chodzi. Co więcej, nie znane mi są losy obu dzwonów. Być może i w tym przypadku miejscowi regionaliści wesprą moje starania, na co szczerze liczę.

 N/z: dzwony przed poświęceniem i zawieszeniem na wieży kościoła. Fot: https://duszniki.franciszkanie.com/wp-content/uploads/2013/11/Duszniki-Bad-Reinerz-1925-_000104.jpg

Nowe światło na historię dzwonów z tego kościoła rzuca relacja O. Mieczysława Lenarda OFM – proboszcza tutejszej parafii zamieszczona na platformie You Tube. Jak tenże podaje, w 1926 r., wciągnięto dwa dzwony odlane w 1926 r. w Schlesische Glockengiesserei A. Geittner Söhne we Wrocławiu. Większy – Reinhardus, ważył 390 kg i miał 79 cm średnicy. na płaszczu nosił czterowierszową inskrypcję: „WANDERER STEH STILL,/ LAB DICH AM QUELL,/ HORCH AUF DEN GLOCKENTON,/ WENNER ZUM GEBET DICH RUFT!”, czyli: „Wędrowco, stój spokojnie, odśwież się przy źródle, posłuchaj dźwięku dzwonu, kiedy wzywa Cię do modlitwy!”. Drugi to Franciskus, ten z kolei miał średnicę 62 cm i ważył 190 kg. Jego inskrypcja zapisana na płaszczu w czterech wersach brzmiała: „DEM GESUNDEN VERKÜNDE ICH FREUDE/ DEM KRANKEN ERQUICKUNG,/ DEM BETRÜBTEN TROST,/ DEM IN HERRN VERSTOBENEN EWIGE RUHE”, czyli: „(Przynoszę radość zdrowym, orzeźwienie chorym, pocieszenie smutnym, a wieczny odpoczynek zmarłym w Panu.” Obydwa dzwony spotkał los typowy dla wielu dzwonów czasie wielkich wojen – zostały zarekwirowane w czasie II wojny światowej i do dziś nie udało się ustalić, czy zostały przetopione, czy też służą wiernym w którymś z niemieckich kościołów.[4]

N/z: dzwonnica na wieży kościoła - skan z filmu „Zaginiony dzwon odnaleziony!” O. Mieczysław Lenard, Fundacja im. Paula Denglera w: https://www.youtube.com/watch?v=tJ2N9mBN6ts

Jak dalej podaje O. Mieczysław Lenard, w chwili obecnej na prawie 28 – metrowej wieży znajdują się dwa dzwony. Większy z nich, według słów O. M. Lenarda został wypożyczony z sąsiedniego kościoła p. w. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w 1947 r., dotychczas brakowało wiedzy na temat daty jego odlania i odlewni, a także parametrów, w tym zdobień i inskrypcji.

Dziś już jednak, dzięki kolejnym eksploracjom Ojca Mieczysława Lenarda OFM, możemy podać więcej szczegółów. Jest to dzwon z wizerunkiem św. Jana Nepomucena, ma średnicę 45 cm i łaciński napis: „AD DIVINA VOCO, DIVVILGO PESTA PER ANNOS NOXIA ET EXVPERO FVLGVRA, FATA NOTO”, co w tłumaczeniu Ojca Mieczysława przyjmujemy jako: „Wzywam na nabożeństwa, zapowiadam zarazę przez lata szkodliwe i zwyciężam pioruny, znam los”. Chronostych ukryty w inskrypcji przed ludwisarza za pomocą większej czcionki, co w tekście owej odwzorowuję również odmiennym kolorem, wskazuje rok odlania jako 1760.

Udało się też Ojcu Mieczysławowi pozyskać zdjęcie tego dzwonu. Jest on wyposażony w czteroramienną koronę z kluczem i przymocowany jest do jarzma przy pomocy dwóch stalowych cybantów.

 

N/z: dzwon „Święty Jan Nepomucen. Fot: O. Mieczysław Lenard OFM

Poniżej, na szyi widoczny, świadczący o wysokim kunszcie ludwisarza, ornament stylizowany na wici roślinne. Jeszcze niżej zamknięta w dwa półwałki, omówiona powyżej inskrypcja z charakterystycznym początnikiem, symbolizującym jakby  krzyż i tiarę. Pod dolnym półwałkiem ornament sznurowy, do którego podwieszony jest kolejny ornament w postaci stylizowanej girlandy, do której dolnych ramion podwieszone są stylizowane krzyżyki.