Wolibórz – dzwony kościoła pw. św. Jakuba Apostoła
Wolibórz kolejna miejscowość, kolejny kościół i dzwony. Dzwony, o których więcej wiemy z przeszłych wieków i tak mało o ich najnowszej historii i stanie. To smutna refleksja, ktora towarzyszy mi bardzo często; o ile sporo już uwagi poświęcami dokumentowaniu obiektów zabytkowych rozumianych, jako nieruchomości, to zbyt mało jej poświęcamy dokumentowaniu ruchomości. A przecież obiektu sakralnego nikt nie wyniesie, ale ruchomości, jak historia pokazuje; ołtarze, obrazy, rzeżby, figury, również dzwony potrafią "wędrować", i to nie zawsze w sposób do końca możliwy do prześledzenia.
Fot: Jacek Halicki – www.aerosky.pl
Wolibórz – dzwony kościoła pw. św. Jakuba Apostoła
Odwiedzając kolejne kościoły i parafie w ramach wizytacji diecezjalnych w roku 1560 - 1561, wielebny Christoph Neaetius zajrzał i do Volpersdorfu, a co zobaczył i policzył, to skrzętnie zapisał. Wśród wielu przedmiotów sakralnych służących celom liturgicznym odnotował po swojej wizycie w księdze dekanalnej, że na dzwonnicy kościoła znajdują się trzy dzwony, nie podając przy tym żadnych szczegółów je charakteryzujących.[1]
N/z Fragment księgi dekanalnej Neatiusa i Kecka, s. 56
Podobnie i dziekan kłodzki – wielebny Hieronim Keck 70 lat później, bo w 1631 r., w czasie kolejnej wizytacji poczynił z niej dokładny zapis w księdze dekanalnej. Wśród wielu przedmiotów służących liturgii wymienia m. in. jeden dzwonek przy ołtarzu i trzy duże dzwony kościelne. On też nie zostawił nam żadnej wiedzy o szczegółach charakteryzujących te dzwony.[2]
N/z Fragment księgi dekanalnej Neatiusa i Kecka, s. 162
Z kolei duchowny i znamienity dziejopis Ziemi Kłodzkiej - Joseph Kögler na przełomie XVIII i XIX w. pisał, że „..kościół ten stoi na wzniesieniu niemal w samym centrum wsi i jest to stara, solidna budowla, nad której środkową częścią wznosi się drewniana, zwężająca się ku szczytowi wieża, na której wiszą trzy dzwony. Kościół ten jest poświęcony św. Jakubowi Starszemu, a jego wnętrze zdobi drewniany strop oraz trzy ołtarze…”[3]
N/z artykułu Josepha Köglera w Vierteljahrsschrift für Geschichte und Heimathskunde der Grafschaft Glatz, 1885/1886, Jg. 5
I potem przez ponad wiek nic, żadnych dostępnych informacji i nagle… w kronice kościoła parafialnego w Volpersdorfuie napisano, że „w dniu 22 stycznia 1850 r. burza zrzuciła górną część w wieży, która spadła na dach kościoła i go przebiła. W 1880 r. pastor Wieteck kazał zamontować nowe dzwony. Stare, bez daty produkcji, zostały przetopione. Nowe zostały dostarczone przez firmę Geittner z Wrocławia. W 1881 roku zakupiono zegar wieżowy, wyprodukowany przez firmę Eppner w Silbenbergu.”[4] Niestety, jak to już często bywało, tak i w tym przypadku fakt, że wiedza z zakresu kampanologii jest dość niszową wiedzą, utrudnia bardzo dotarcie do szczegółowych informacji również o dzwonach z Woliborza, a przecież te przetopione dzwony mogły być tymi, o których pisał i Neaetius i Keck.
Być może, przy okazji usuwania w 1893 r. iglicy wieży, która ponownie stała się bardzo chwiejna i groziła zawaleniem, doszło do jakichś zmian na dzwonnicy, ale brak tu wiarygodnych informacji. W latach 1898-1900 zbudowano obecną wieżę, która wniosła coś nowego do innych budynków kościelnych, które miały lekki barokowy posmak. Z cytowanego źródła dowiadujemy się też, że w wyniku działań podjętych podczas pierwszej wojny światowej, dwa dzwony musiały zostać oddane w ramach rekwizycji wojennych. Zostały one zastąpione nowymi dzwonami w 1924 roku.[5] I w tym przypadku też musimy obejść się smakiem, bo innych informacji na ich temat brak.
Przywołaną rekwizycję przedstawia miejscowy reporter lokalnego czasopisma „Gebirgsbote”pisząc: „Volpersdorf, 10 czerwca, niedziela. Rozporządzenie Rady Federalnej dotyczące dobrowolnego oddawania i konfiskaty dzwonów zostanie wkrótce wdrożone w naszym kościele parafialnym. Z trzech dzwonów, dwa większe zostaną wkrótce dostarczone. Duże cynowe piszczałki organów, które służyły jako piszczałki czołowe, zostały już 31 maja przekazane do punktu zbiórki metali wojennych.”[6] Piszący nie przedstawia jednak żadnych szczegółów charakteryzujących zarekwirowane dzwony.
Ostatecznie w kolejnej, niedzielnej, notatce prasowej z 24 czerwca, tenże sam reporter potwierdza, że „dwa dzwony kościelne zostały usunięte w poniedziałek (18.06. 1917 r. przyp. aut.). Na razie dzwon „Ave” pozostaje tutaj jako dzwon dzwoniący.”[7] Jakie były dalsze losy wymienionych dzwonów, niestety nie udało mi się ustalić.
Podsumowując, trzeba zaznaczyć, że jeżeli w Woliborzu na dzwonnicy znajdują się jakieś dzwony, to powinny to być dzwony ze wspomnianej powyżej uroczystości z 1924 r., i najprawdopodobniej, będą to dzwony ze staliwa, choć mogę się mylić. Trzeba też wziąć pod uwagę, że jeżeli jednak były to dzwony spiżowe, to mogły podlegać rekwizycji w czasie II wojny światowej.
[1] Constitutiones Synodi Comitatus Glacensis in causis religionis, 1559 : die Dekanatsbücher des Christophorus Neaetius, 1560, und des Hieronymus Keck, 1631 pod. red. F. Volkmera i W. Hohausa, s. 56 , - Śląska Biblioteka Cyfrowa
[2] Tamże, s. 162
[3] Historische Nachrichten von dem Gute Volpersdorf, s. 122, w: Vierteljahrsschrift für Geschichte und Heimathskunde der Grafschaft Glatz, 1885/1886, Jg. 5
[4] http://volpersdorf.de/Chronig%20der%20Volpersdorfer%20Pfarrkirche.htm
[5] Tamże
[6] Der Gebirgsbote, 1917, nr 64 [14.06]
w: https://jbc.jelenia-gora.pl/dlibra/publication/22704/edition/21278/content
https://jbc.jelenia-gora.pl/dlibra/publication/22713/edition/21287/content?
jaka jest Twoja reakcja
lubię.
0
niestety.
0
miłość.
0
zabawny
0
wow.
0
smutny
0
zły
0
komentarze (0)