Taszów – dzwon kaplicy p. w. św. Jadwigi Królowej

Czy w Taszowie była kaplica przed 1890 rokiem? Czy był w niej dzwon? Czy dzwon o którym dziś piszę wrócił do Taszowa? Czy ktoś wie skąd na nim wzięły się przestrzeliny? Na te pytania do teraz nie znalazłem jasnej odpowiedzi. Są tylko pewne przesłanki pozwalające domniemać, jak może być na nie odpowiedź. Liczę, że dzięki zainteresowaniu mieszkańców i lokalnych eksploratorów historii uda się znaleźć pełną odpwiedź na nurtujące, pewnie nie tylko mnie pytania.

Taszów – dzwon kaplicy p. w. św. Jadwigi Królowej

Fot: zygmunt-ra w: https://polska-org.pl/875442,foto.html

Taszów – dzwon kaplicy p. w. św. Jadwigi

Historia dzwonu z kaplicy p. w. św. Jadwigi, tak jak i zresztą historia kaplicy, wymaga jeszcze wyjaśnień. Myślę tak dlatego, bo, jak podają autorzy Kroniki Taszowa – „W 1890 roku, ponieważ stary dzwon stał się bezużyteczny z powodu pęknięcia, a poprzedni dzwonnik Alois Kastner zabrał dzwon z powodu remontu swojego domu (Jaki jest związek między starym dzwonem a remontem domu przez Kastnera – tego autorzy nie wyjaśniają – przyp. aut.), podjęto decyzję o budowie kaplicy z odpowiednią dzwonnicą.”[1] Wpis ten sugeruje, że przed dzwonem, którym zajmę się za chwilę, prawdopodobnie w Taszowie rozbrzmiewał inny dzwon, co więcej – gdzieś musiał być zawieszony, a więc przed wybudowaniem w 1890 /1891 r. nowej kaplicy, być może, w miejscowości stała jakaś starsza kaplica, ale o niej dostępne mi źródła milczą.  O budowie nowej kaplicy autorzy kroniki piszą z kolei tak: „W tym celu znaleźli się różni więksi i mniejsi dobroczyńcy w gminie, którzy przekazali na ten cel częściowo gotówkę, a częściowo materiały budowlane. Niezbędne transporty oraz prace ręczne zostały wykonane bezpłatnie przez członków lokalnej gminy. Fundamenty i połowa murów otaczających kaplicę zostały ukończone jesienią 1890 roku, pozostałą część zlecono w 1891 roku mistrzowi murarskiemu panu Blau w Lewinie, który ukończył kaplicę za cenę 840 marek. Należy zauważyć, że budowa kaplicy była często przerywana z powodu bardzo złej pogody, która utrzymywała się przez całe lato.”[2]

 Wspominając również o nowym dzwonie, podają, że „(…) postanowiono rozbudować kaplicę o nowy dzwon. (…) Nowy dzwon wyprodukowała firma Geittner (autorzy omyłkowo podają: Geitler – przyp. aut.) z Wrocławia i kosztował 270 marek.”[3]

I dalej kronikarze podają, że „Postarała się o ten dzwon Pani Maria Welzel, która została matką chrzestną przy poświęceniu kaplicy w dniu 30 czerwca 1891 r. Tego też dnia zawieszono dzwon i po raz pierwszy zabrzmiał z wieży. Na górze zamontowano głowicę z dokumentem.”[4]

Na dzień dzisiejszy wiemy, że został ufundowany w 1891 r. Odlał go A. Geittner w Breslau, co dokumentuje zamknięta dwoma półwałkami inskrypcja w górnej części płaszcza. Na środku płaszcza inskrypcja: „ZUR EHRE GOTTES”, czyli: „Na chwałę Bożą (Ku chwale Boga)”,  a na odwrocie napis  „Maria”. Poniżej górnej inskrypcji ornament  z motywem winorośli.[5]

 

N/z: archiwalne zdjęcie dzwonu z Taszowa. Fot: Lewin Kłodzki post z 15.02.2015 r. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=691804847606209&set=pb.100003301005974.-2207520000&type=3

A tu dowód, że mówimy o tym samym dzwonie. Wyraźnie widoczny ornament w postaci słonecznika naprzemiennie z dużymi wypukłościami  (nitami ).

N/z: po lewej - fragment archiwalnego zdjęcia, po prawej - fragment zdjęcia aktualnego - opracowanie własne autora na podstawie fot: Lewin Kłodzki post z 15.02.2015 r. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=691804847606209&set=pb.100003301005974.-2207520000&type=3 i Krzysztof Kantorski

     

Na hełmie dzwonu widoczne symetrycznie ułożone zdobienia stylizowane na kwiat słonecznika (?), a poniżej inskrypcji ornament dookólny w postaci liści.

N/z: góry - fragment zdjęcia archiwalnego, u dołu - fragment aktualnego zdjęcia - opracowanie własne autora na podstawie fot: Krzysztof Kantorski i Lewin Kłodzki post z 15.02.2015 r. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=691804847606209&set=pb.100003301005974.-2207520000&type=3

I kolejne porównanie: u dołu na zdjęciu archiwalnym – fragment górnej inskrypcji, pod nią ornament w postaci stylizowanych  liści dębu  oraz fragment inskrypcji, czyli  słowo  „GOTTES”, na górnym zdjęciu inskrypcja „MARIA”  i ten sam wieniec z liści dębu nad nią.

N/z: góry - fragment zdjęcia aktualnego, u dołu - fragment archiwalnego zdjęcia - opracowanie własne autora na podstawie fot: Krzysztof Kantorski i Lewin Kłodzki post z 15.02.2015 r. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=691804847606209&set=pb.100003301005974.-2207520000&type=3

Dzwon ten ponownie wypłynął z mroku dziejów w 2010 r. Znaleziono go w kącie dzwonnicy podczas remontu kaplicy. Był przechowywany jest na terenie parafii Lewin.[6]