Wambierzyce - dzwony Bazyliki Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny - Sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin Patronki Ziemi Kłodzkiej
Bazylika Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny - Sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin Patronki Ziemi, nazywana też "Śląską Jerozolimą"to miejsce szczególne na mapie obiektów sakralnych Ziemi Kłodzkiej, cel wielu pielgrzymek wiernych. Z jej istnieniem wiąże się też historia jej dzwonów, ktore od wieków wskazują drogę pielgrzymom.
Fot: Jacek Halicki - aerosky pl
Wambierzyce - dzwony Bazyliki Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny - Sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin Patronki Ziemi Kłodzkiej
Pierwszy ślad pisemny, na który udało mi się natrafić, a dotyczący dzwonów w świątyni, której patronką była wówczas Najświętsza Maryja Dziewica, której początki datowane są na 1263 r. to zapis sporządzony przez wielebnego Christophorusa Naetiusa w księdze dekanalnej z 1560 r. Naetius wymienia w niej m. in. „dwa dzwony”, nie podając przy tym żadnych szczegółów dotyczących ich charakterystyki.[1]
N/z: fragment Księgi Dekanalnej Naetiusa i Kecka... s. 34
Potwierdza to to zapis sporządzony przez dziekana kłodzkiego – Hieronima Kecka w księdze dekanalnej z 1631 r. Keck wspomina o dzwonach, także nie podając przy tym żadnych szczegółów dotyczących ich charakterystyki. W kościele, zbudowanym na polecenie i za pieniądze Ludwika von Pannwitza, a zburzonego potem w czasie Wojny Trzydziestoletniej, Keck odnotował obecność dwóch dzwonów,[2] z których jeden, jak się okazuje, dzwoni do dziś, ale o tym później.
N/z: fragment Księgi Dekanalnej Naetiusa i Kecka... s. 146
Z kolei niemiecki duchowny i piewca historii Ziemi Kłodzkiej – Joseph Kögler, tworzący na przełomie XVIII / XIX w., w jednym ze swoich opracowań, poświęconym historii Sanktuarium w Wambierzycach (niem. Albendorf) podaje, że „nad północnym wejściem do tego korytarza znajdują się 4 dzwony, z których 3 służą do zwykłego użytku, a jeden jest tzw. dzwonem pogrzebowym.”[3]
N/z: kościół zbudowany przez von Panwittza w: Albendorf, post z 11. 04.2020 r. w: https://www.facebook.com/1309452735786757/photos/pb.100066818556447.-2207520000/3181356801929665/?type=3
Tenże sam autor rozwija dalej: „Na dużym dzwonie widnieje napis wykonany tzw. literami mnichowymi (niem: Monchsbuchstaben): „CHRIST MARIA BEROT. ALLIS. DAS BITT GOTT”, co możemy rozumieć, jako: „Chrystusie, Mario Uratuj (nas – przyp. aut.). Wszyscy prośmy do Boga” Poza tym nie ma na nim żadnych innych napisów. Środkowy dzwon pękł trzy razy w ciągu ostatnich 40 lat i dwukrotnie został odlany przez odlewnika dzwonów Schweigera. Na jednej stronie znajduje się wizerunek św. Antoniego z Padwy, a pod nim napis „RESTAURATA SUB PATRONATA ILLUSTRIMI DD. COMITIS ANTONII DE MAGNIS”, czyli: „Odrestaurowany pod patronatem znakomitego hrabiego Antoniego von Magnis”. Na drugiej stronie wizerunek św. Józefa, a pod nim napis „SUB PAROCHO JOSEPHO KNAUER 1800”, czyli „ Za proboszcza Josepha Knauera 1800”.[4]
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że nie wiadomo na tym etapie poszukiwań, czy fundatorem tego dzwonu był, urodzony 26.07.1751 r. w Strážnicy, a zmarły 5.06.1817 w Bożkowie, Anton Alexander von Magnis – niemiecki arystokrata, hrabia, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli rodu von Magnisów z linii morawskiej, posiadacz ziemski, przemysłowiec, i prekursor nowoczesnego rolnictwa czy te, żyjący w latach 1786–1861, jego syn – Anton - junior?[5]
O małym dzwonie Kögler pisze natomiast, że „ma kształt misy, jest niski i szeroki u dołu, a na górze widnieje napis „GEORGE HELLER ODLAŁ MNIE WE WROCŁAWIU W 1686 R.” Pośrodku znajdują się litery AD. P. O. V. O. pomiędzy dwoma unoszącymi się aniołami i napis „DANIEL PASCHAS OSTERBERG V. OSTERBERG”.[6]
Przywołany donator dzwonu – urodzony w 1634r. w Opawie, a zmarły w 1711 r. w Wambierzycach, Daniel Paschasius von Osterberg był w tym czasie właściciele wsi Wambierzyce i fundatorem pomysłu rozbudowy wambierzyckiego sanktuarium maryjnego oraz przekształcenia całej miejscowości w „Śląską Jerozolimę".[7]
N/z: fundator dzwonu z 1686 - Daniel Paschias von Osterberg. Fot: https://pl.wikipedia.org/wiki/Daniel_Paschasius_von_Osterberg#/media/Plik:DPO_v_Osterberg.jpg w: https://sokoliszlak.cba.pl/?page_id=27065
Natomiast, według Köglera, dzwon pogrzebowy pod inskrypcją „ANNA TERESIA PATRONESE V. OSTERBERG GEB. AICHHOB FUNDATORIN 1747”, miał z jednej strony herb Osterbergów i Aichhobów z drugiej strony wizerunek św. Józefa, a pod nim kolejną inskrypcję „JOANNES ANTONIUS P. V. OSTERBERG”. U góry widniała inskrypcja „JOH. GEORG. SCHWAIGER”. Kögler wspomina też, że na majątku Niederrathen ( Ratno Dolne – przyp. aut. ) wyznaczono kapitał w wysokości 100 talarów, po to, żeby dzwon pogrzebowy mógł być użyty bezpłatnie na życzenie wszystkich, przy czym, jednorazowo za każde użycie dzwonu pogrzebowego z tego funduszu miano wypłacać po 6 talarów, z czego 3 talary otrzymywał kościół, a 3 talary- dzwonnik.[8] Dość prosto wyliczyć, że kwota ta wystarczyła raptem na ok. 16 – 17 pogrzebów, co wydaje się sumą niezbyt wygórowaną.
N/z: Pomnik Daniela Paschasiusa von Osterberga w Wambierzycach Fot; Jacek Halicki – aerosky
N/z: herb von Osterbergów. Fot: Jacek Halicki – aerosky.pl w: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0b/Herb_von_Osterberg.jpg
Przeszukując źródła w celu znalezienia odpowiedzi na pytanie, jaki / jakie dzwony „mieszkały” na wieży bazyliki, natrafiłem na perełkę. Otóż, według słów prowadzącego na Fb. stronę „Albendorf”, jeden z dzwonów z bazyliki znajduje się w kościele p. w. św. Jana w Telgte koło Münster. To bardzo stary dzwon datowany na XV/XVI w. Prawdopodobnie został zdemontowany w celu przetopienia podczas II Wojny Światowej a po wojnie trafił na „wypożyczenie” do Telgte.[9]
Ciekawostką jest to, że dzwon ten dzwonił w swojej historii w czterech kościołach; we wspomnianym już wcześniej kościele zbudowanym przez von Pannwitza, potem w kościele zbudowanym w latach 1695–1711 na zlecenie Daniela von Osterberga, który jednak szybko zaczął się walić i został rozebrany w 1714 roku, a od, prawdopodobnie, 1723 r. - w kościele ufundowanym przez Franciszka Antoniego von Goetzena, czyli dzisiejszej Bazylice, by ostatecznie zawisnąć w dzwonnicy w Telgte.[10]
N/z.: archiwalna fotografia kościoła ufundowanego i zbudowanego w latach 1715 – 1723 przez hrabiego Franciszka Antoniego von Gotzena – dzisiaj Bazyliki.
Niestety o samym dzwonie niewiele możemy powiedzieć. Nie znamy jego rozmiarów, wagi ani tonu. Jest zawieszony na drewnianym jarzmie czterema cybantami. Jarzmo poruszane jest kołem pasowym.
N/z: dzwon z Wambierzyc w kościele w Telgte. Fot: Albendorf, post z 11. 04.2018 r. w: https://www.facebook.com/permalink.php? story_fbid=pfbid02x1BEyyWvbCsMnnu6hyWXtXjRW5cCvh5HABKds6dNtpb9i7iNSKbZ8EUrsLRmtn4ul&id=1309452735786757
Korona dzwonu złożona z sześciu ramion, a ramiona od czoła przyozdobione ornamentem stylizowanym na warkocz. Na hełmie widoczne dwa śrubunki mocowania serca dzwonu. Na szyi dzwonu (górna, najwęższa część płaszcza) ludwisarz umieścił cztery półwałki.
N/z: korona dzwonu - opracowanie własne autora na pdstawie: fot: Albendorf, post z 11. 04.2018 r. w: https://www.facebook.com/permalink.php?...
Jako, że dysponuję tylko trzema fotografiami dzwonu i to w bardzo ogólnej perspektywie, trudno ponad wszelką wątpliwość stwierdzić, czy dzwon posiada na płaszczu jakieś plakiety, czy inskrypcje, choć zdjęcia wskazują, że nie. W dolnej części płaszcza kolejne dwa półwałki.
N/z: dolna część płaszcza i wieniec dzwonu - opracowanie własne autora na pdstawie: fot: Albendorf, post z 11. 04.2018 r. w: https://www.facebook.com/permalink.php?...
Możemy też zobaczyć wnętrze dzwonu i serce. Z prawej strony widoczne zużycie mechaniczne wnętrza ust będące skutkiem uderzeń serca, po lewej odkształcenie ust dzwonu.
N/z: wnętrze dzwonu - opracowanie własne autora na pdstawie: fot: Albendorf, post z 11. 04.2018 r. w: https://www.facebook.com/permalink.php?...
A potem długo, długo nic! Dopiero w jednym ze źródeł natrafiłem na zdjęcie wykonane „na pamiątkę poświęcenia dzwonu w Albendorf w lipcu 1924 r.”, nie opatrzone, niestety, żadnym komentarzem. Sugeruje ono jednak, że być może jakieś dzwony z Wambierzyc zostały zdjęte w ramach rekwizycji w czasie I Wojny Światowej i potem, rekompensując stratę, n/n. Ludwisarz, na zlecenie n/n. osób odlał nowy , bogato zdobiony dzwon.[11] Niestety, nieznany jest mi jego los. Być może, również uległ rekwizycji w czasie II Wojny Światowej, ale informację trzeba by zweryfikować.
N/z: niezidentyfikowany dzwon z Wambierzyc. Fot: Poświęcenie dzwonu w Wambierzycach, Korben°, w: https://polska-org.pl/6385261,foto.html
Dzwon przygotowany do zawieszenia przy pomocy trzech cybantów do stalowego jarzma z przeciwwagą. Po lewej stronie ramię dźwigni do poruszania dzwonu, również z przeciwwagą, na końcu dźwigni karabińczyk do mocowania liny.
Dzwon posiada bardzo bogate zdobienia. Już u samej góry hełmu, na jego krawędzi widoczne perełkowanie a poniżej girlanda ze sznura perełek i elementów roślinnych.
N/z: korona niezidentyfikowanego dzwonu z Wambierzyc - opracowanie własne autora na podstawie fot: Poświęcenie dzwonu w Wambierzycach, Korben°, w: https://polska-org.pl/6385261,foto.html
Już od szyi dzwonu w układzie pionowym bogate ornamenty roślinne [1], przechodzące w górnej w większe [2], a środkowej części płaszcza - mniejsze koła [3], w których wnętrzu ludwisarz umieścił kwiatony. Koła w środkowej części płaszcza połączone ozdobnym pasem [4], w miejscu łączenia z kołami górnej części płaszcza, ozdobione rozetami [5]. Poniżej środkowych kół kielichowate motywy roślinne [6]. Z kolei Na zakończeniu pionowych pasów ozdób kół wyższego rzędu, z wyjątkiem jednego, wisiory z motywem roślinnym [7].
N/z: zdobienia płaszcza niezidentyfikowanego dzwonu z Wambierzyc - opracowanie własne autora na podstawie fot: Poświęcenie dzwonu w Wambierzycach, Korben°, w: https://polska-org.pl/6385261,foto.html
W dolnej części płaszcza, między dwoma ozdobami w postaci kielicha z wici roślinnych, znajdujemy plakietę z wizerunkiem Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin, o pod nim – inskrypcję o treści: „ ALBENDORFISCHE JUNGFRAU GOTTES MUTTER MARIA”.[12]
N/z: zdobienia płaszcza niezidentyfikowanego dzwonu z Wambierzyc - opracowanie własne autora na podstawie fot: po lewej -Poświęcenie dzwonu w Wambierzycach, Korben°, w: https://polska-org.pl/6385261,foto.html, po prawej - Matka Boska Wambierzycka w: Josef Tokarz, Albendorf : das Deutsche Jerusalem in Wort und Bild : neueste Beschreibung Albendorfs mit 12 Bildern, s. 28, w: https://www.dbc.wroc.pl/dlibra/publication/4449/edition/4286/content
Na chwilę obecną nie potrafię powiedzieć, jaki był los przedwojennych dzwonów, są tylko przypuszczenia. Dziś, kilkadziesiąt metrów od kalwaryjnego wzgórza na sąsiednim Wzgórzu Kwarantanny, w cieniu wielkich drzew, od lat 90 XX wieku, leżą cztery ogromne, zardzewiałe, pokryte zielonkawą patyną dzwony.[13]
N/z: dzwony w Wambierzycach. Fot; https://www.gorytajemnic.pl/ciekawe-miejsca/wambierzyce-kalwaria.html, Fot: krzysiek296°, w; https://polska-org.pl/957352,foto.html?idEntity=529670
Przybyły one z Niemiec. Zostały podarowane przez byłych niemieckich mieszkańców Wambierzyc, którzy dorzucić mieli dodatkowo około 10 tysięcy ówczesnych marek na wybudowanie nowej dzwonnicy. Miały dzwonić na świątynnej wieży, ale z finansowych powodów dzwonnica nie powstała. Koszt jej wybudowania przerastał możliwości parafii i wynosił ok. 100 tysięcy zł.[14]
N/z: dzwony w Wambierzycach. Fot; https://www.gorytajemnic.pl/ciekawe-miejsca/wambierzyce-kalwaria.html, : Fot: jary° w: https://polska-org.pl/714163,foto.html?idEntity=529670
Ważące 8 ton dzwony ustawiono na chodniku przed bazyliką, co wywołało oburzenie mieszkańców i odwiedzających Wambierzyce Niemców. Po interwencji ówczesnego metropolity wrocławskiego - kardynała Henryka Gulbinowicza, w oczekiwaniu na wybudowanie nowej dzwonnicy dzwony przeniesiono na Górę Kalwarii. Mimo, że powstał nawet projekt techniczny dzwonnicy, mimo obietnic ówczesnego burmistrza Radkowa, to minęły lata, a dzwony wciąż milczą.[15]
N/z: dzwony w Wambierzycach. Fot; https://www.gorytajemnic.pl/ciekawe-miejsca/wambierzyce-kalwaria.html, : Fot: jary° w: https://polska-org.pl/985696,foto.html?idEntity=529670
Czekające na „swój czas” dzwony pochodzą z Gußstahlwerk Bochumer Verein AG (w skrócie: BVG Bohum”), którą to fabrykę w latach pięćdziesiątych opuściła niezliczona ilość dzwonów, i jak wskazuje data na największym z nich, powstały w 1949 r. Ciekawe, jaki był ich los, zanim trafiły do Wambierzyc. Prawdopodobnie wisiały w którymś z niemieckich kościołów, a potem zostały wymienione na inne.
N/z: dzwon w Wambierzycach z widoczna datą odlania i plkietą odlewni - opracowanie własne autora na podstawie fot: jary° w: https://polska-org.pl/714163,foto.html?idEntity=529670
Na trzecim co do wielkości dzwonie część inskrypcji brzmi: …IT DEINEN MANTEL…
N/z: fragment inskrypcji na dzwonie w Wambierzycach - opracowanie własne autora na podstawie fot: jary° w: https://polska-org.pl/714163,foto.html?idEntity=529670
Dzięki zdjęciu przesłanemu przez Rene Müllera udało się ustalić pełne brzmienie inskrypcji na tym dzwonie, a brzmi ona: „MARIA, BREIT DEINE MANTEL AUS” czyli: „MARYJO, ROZPOSTRZYJ SWÓJ PŁASZCZ”
Fot: Rene Müller
Na drugim co do wielkości dzwonie znowu część inskrypcji: …LIESS UNS EIN…
N/z: fragment inskrypcji na dzwonie w Wambierzycach - opracowanie własne autora na podstawie fot: jary° w: https://polska-org.pl/714163,foto.html?idEntity=529670
… i znowu pomocny okazał się Rene Müller i jego zdjęcia. Inskrypcja na tym dzwonie brzmi: „IN DEIN HERZ, O JESU SCHLIESS UNS EIN”, czyli: „ZAMKNIJ NAS W SWOIM SERCU, O JEZU” albo też: „WŁĄCZ NAS DO SWEGO SERCA, O JEZU”
N/z: inskrypcja na dzwonie w Wambierzycach - opracowanie własne autora na podstawie fot: Rene Müller
Inskrypcje na dzwonach uległy częściowemu zniszczeniu, tak że trudno odczytać ich pełną treść. Na najmniejszym z dzwonów widzimy tylko część liter: LOI . IUS w górnym wersie, a w dolnym: ..I OI (D?) EREM BIN I(CH?) ..BO
N/z: inskrypcja na dzwonie w Wambierzycach - opracowanie własne autora na podstawie fot: Rene Müller
A tu z kolei na największym : HL. MAGD…. (ALENA?)…
N/z: fragment inskrypcji na dzwonie w Wambierzycach - opracowanie własne autora na podstawie fot: jary° w: https://polska-org.pl/714163,foto.html?idEntity=529670Na czapie każdego dzwonu umieszczono liczby; na największym – 1727, na drugim co do wielkości – 1905, na trzecim – 1946, a na najmniejszym – 1180. Nie jest to waga dzwonów, bo dzwony łącznie ważą ok. 8 ton, a z sumy liczb otrzymujemy wynik = 6 758. Liczby nie układają się też w logiczny ciąg w stosunku do wielkości dzwonów. Być może to numery seryjne dzwonów nadane w odlewni, ale tego ponad wszelką wątpliwość ustalić nie mogę.
N/z: numeracja na dzwonach w Wambierzycach - opracowanie własne autora na podstawie fot: jary° w: https://polska-org.pl/714163,foto.html?idEntity=529670
[1] Constitutiones Synodi Comitatus Glacensis in causis religionis, 1559 : die Dekanatsbücher des Christophorus Neaetius, 1560, und des Hieronymus Keck, 1631 pod. red. F. Volkmera i W. Hohausa, s. 34 , - Śląska Biblioteka Cyfrowa
[2] Tamże, s. 146
[3] Dokumentirte Beschreibung und Geschichte des in der Grafschaft Glatz gelegen Wallfahrtsortes Albendorf, aus glaubwürdigen Urkunden gesammelt von Joseph Kögler, ehemaligen Pfarrer in Ullersdorf, harausgegebenund Zusatzen vermehrt von Fr. Aug. Pompejus, Glatz, 1827, s. 14-15,
[5] https://pl.wikipedia.org/wiki/Anton_Alexander_von_Magnis
https://bibliotekacyfrowa.pl/Content/36312/PDF/document.pdf
[8] Dokumentirte Beschreibung und Geschichte des in der Grafschaft Glatz gelegen Wallfahrtsortes Albendorf, aus glaubwürdigen Urkunden gesammelt von Joseph Kögler, ehemaligen Pfarrer in Ullersdorf, harausgegebenund Zusatzen vermehrt von Fr. Aug. Pompejus, Glatz, 1827, s. 14-15
https://bibliotekacyfrowa.pl/Content/36312/PDF/document.pdf
[11] Poświęcenie dzwonu w Wambierzycach, Korben°, w: https://polska-org.pl/6385261,foto.html
[13] https://www.gorytajemnic.pl/ciekawe-miejsca/wambierzyce-kalwaria.html, Fot: krzysiek296°, w; https://polska-org.pl/957352,foto.html?idEntity=529670
[15] Natalia Wellmann 29.11. 2010 r. https://gazetawroclawska.pl/wambierzyce-dzwony-milcza-juz-10-lat/ar/338397,
Zbigniew Sobański