Tłumaczów - dzwony kościoła p. w. śś. Piotra i Pawła
Kościół p. w. śś Piotra i Pawła w Tłumaczowie to jeden z trzech, obok kościółów w Niwie i Gniewoszowie, do których powróciły z Niemiec dzwony "wypożyczone" w ramach rekwizycji w czasie I i II wojny światowej. Dwa z nich - w Gniewoszowie i właśnie Tłumaczowie, wróciły w 2025 r. w ramach inicjatywy "Friedensglocken für Europa", czyli "Dzwony Pokoju dla Europy".
Fot: Jacek Halicki – aerosky.pl
Tłumaczów - dzwony kościoła p. w. św. Piotra i Pawła
Historia dzwonów z Tłumaczowa jest historią szczególną, a to przez fakt, że Tłumaczów, jako jedna z trzech znanych mi, obok Niwy i Gniewoszowa, miejscowości Ziemi Kłodzkiej, która jeden ze swoich dzwonów w ostatnim czasie odzyskała. Ale o tym za chwilę, więc przejdźmy do udokumentowanej w źródłach historii tychże dzwonów, na których pierwszy, pisany ślad natrafiamy w 1561 r.
Mimo, że zarówno Christoph Naetius w roku 1561, jak i Hieronim Keck w roku 1631 sporo uwagi poświęcają kościołowi i wspólnocie kościelnej w Tłumaczowie (niem.: Tuntschendorf), to o dzwonach z tego kościoła w prowadzonych przez nich księgach dekanalnych znajdziemy niewiele. Tylko u Naetiusa odnajdujemy krótką wzmiankę o dwóch dzwonach bez ich charakterystyki.[1]
N/z: fragment Księgi Dekanalnej Naetiusa i Kecka poświęcony inwentaryzacji kościoła w Tłunaczowie... s. 55
Więcej informacji o dzwonach przekazuje nam żyjący na przełomie XVIII / XIX w. urodzony w Lewinie niemiecki duchowny i zarazem dziejopisarz Ziemi Kłodzkiej – Joseph Kögler. W jednej ze swoich prac pisze on: „kościół (w Tłumaczowie – przyp. aut. ) ten stoi niemal w centrum wsi, na wzgórzu, i jest poświęcony św. apostołom Piotrowi i Pawłowi. Jest to kamienna budowla pokryta gontem, pośrodku której znajduje się drewniana, spiczasta wieża. Na wieży oprócz zegara znajdują się 3 dzwony, z których 2 większe zostały odlane w 1677 roku w Neisse (jak wynika z ustaleń, o których piszę później - przez Mathiasa Munse - przyp. aut.), a najmniejszy w nowszych czasach w Glatz.”[2]
W jednym, ze źródeł udało się potwierdzić, że takowy odlewnik faktycznie w Nysie działał, ale nie wiedzieć dlaczego, datuje ono jego aktywność na XVIII w. Inne z kolei datuje prawidłowo, niestety, wśród wymienionych w nim dzwonów nie odnajdujemy dzwonu z Tłumaczowa.[3]
Potem dzwony z Tłumaczowa giną w mroku historii na wieki całe, by odnaleźć się (przynajmniej jeden z nich – przyp. aut)) w pracy M. Tureczka; „Leihglocken”. W dokumentacji niemieckiej „Leihglocken” pod numerem ewidencyjnym 9/4/226 znajdujemy odlany przez Mathiasa Munse w Nysie w 1677 r. (czyli jeden z wymienionych przez Köglera – przyp. aut.) dzwon spiżowy o wadze 230 kg i wysokości bez korony równej 73 cm.[4]
M. Tureczek, Leihglocken..., s. 429
Dzwon po wojnie miał trafić do Kościoła Maria Suso, Möhringer Weg 51 (powinno być Mähringer Weg – przyp. aut.) w Ulm – Donau, w diecezji Rottenburg .[5] W wyniku kwerendy, znalazłem na stronie kościoła, że w dzwonnicy wiszą cztery dzwony kościelne, z których trzeci i czwarty zostały zawieszone dopiero w maju i czerwcu 1986 r.[6] Niestety, nie ma szczegółowej charakterystyki tych dzwonów, a więc do pewnego momentu nie było wiadomo, czy dzwon z Tłumaczowa tam jest. Ale tylko do pewnego momentu, Jakiego? O tym też za chwilę.
N/z: kościół Maria Suso, w Ulm – Donau, w: https://de.wikipedia.org/wiki/St._Maria_Suso#Glocken
Już wcześniej zaczęły pojawiać się sygnały zwiastujące możliwość powrotu jednego z dzwonów do Tłumaczowa. Sporo nowych informacji wnosił artykuł w „nowaruda.pl.[7] Według niego, w kościele w Tłumaczowie były trzy dzwony. Jeden wciąż tam jest, ale dwa zostały wywiezione przez Niemców w czasie II wojny światowej. Jak podaje Paweł Jeżewski, autor książek m.in. o sekretach III Rzeszy i wojennej historii Nowej Rudy , przynajmniej jeden z nich ma szansę powrócić na swoje miejsce. „Dzwon, o którym mowa został wywieziony przez Niemców w 1940 r. w ramach rekwizycji wojennych. Teraz się odnalazł i prawdopodobnie w przyszłym roku zostanie przywieziony do Tłumaczowa. Wszystko może potrwać, bo sprawę załatwiają kurie: świdnicka i niemiecka, a w Niemczech wszystkie sprawy tzw. papierkowe – trwają. (…)” Jak podaje autor artykułu proboszcz parafii w Tłumaczowie nie chce rozmawiać z dziennikarzami na temat zarekwirowanego dzwonu, choć mówi już o tej sprawie wielu mieszkańców wsi. Według słów sołtysa Tłumaczowa ksiądz proboszcz zapowiedział odzyskanie dzwonu w 2024 r.
I w końcu „słowo ciałem się stało”. Otóż w dniu 14.09.2025 r. w wyniku działań niemieckiej inicjatywy zwrotu dzwonów, zarekwirowanych w czasie obu wojen światowych do macierzystych kościołów „Friedensglocke für Europa”, czyli „Dzwony pokoju dla Europy”, podjętej w diecezji Rotenburg – Stuttgart, w Tłumaczowie odbyła się piękna uroczystość poświęcenia odzyskanego dzwonu z 1667 r., o którym to piszą zarówno Joseph Kögler, jaki Marceli Tureczek. Z kronikarskiego obowiązku dodam, że uroczystość poświęcenia poprowadzili wspólnie bp dr. Klaus Krämer, bp Marek Mendyk, proboszcz parafii – ks. Daniel Koprowski, a swoją obecnością uświetniło ją wielu gości z całej gminy, w tym, Janusz Gorczycki – współorganizator uroczystości.[8]
Zbigniew Sobański