Żelazno  - dzwony  kościoła  p. w. św. Marcina

Udokumentowana historia dzwonów sięga 1524 r. Ich los nierozerwalnie związany jest z losem lokalej społeczności. Były świadkami kolejnych wojen, w które wplatały się różne dramatyczne wydarzenia z nimi związane, stawały się ofiarami kolejnych rekwizycji. Jeden z nich, ten najstarszy, dzwoni dziś wiernym w jednym z kościołów w Niemczech, a jaki jest los pozostałych?

Żelazno  - dzwony  kościoła  p. w. św. Marcina

Fot: Zbigniew Waluś°, w: https://polska-org.pl/893648,foto.html?idEntity=512953

Żelazno  - dzwony  kościoła  p. w. św. Marcina 

Mimo, że kościół w Żelaźnie powstał prawdopodobnie, jako drewniany, w 1326 r., a już w połowie XIV w. – jako murowany, to wielebny Christophorus Naetius w 1561 r.  po wizytacji kanonicznej pozostawił w księdze dekanalnej tylko enigmatyczny wpis „nichts eingetragen”, czyli „nic nie wprowadzono”, mimo, że przynajmniej jeden dzwon na pewno w kościele się znajdował, ale o tym później. Dopiero w 1631 r., po wizytacji przeprowadzonej przez dziekana kłodzkiego – Hieronima Kecka w księdze dekanalnej znajdujemy wśród zapisanego majątku kościoła jeden dzwonek mszalny (przy ołtarzu)  i dwa dzwony.[1]

N/z: fragment tekstu z Księgi dekanalnej Naetiusa i Kecka, s. 175

W przedniej części kościoła znajduje się potężna wieża, która wraz z prezbiterium została dobudowana w późniejszym okresie, prawdopodobnie na początku XVI wieku. W wieży wiszą trzy dzwony; największy został odlany w 1524 roku, średni w 1748 roku, a najmniejszy w 1766 roku. Wieża ta była dawniej pokryta dachem w starym stylu, zakończonym ostrym szczytem; w 1781 roku dach ten został zburzony, a wieżę pokryto nowym, bardziej ozdobnym dachem.[2]

Miejsce budowy tego kościoła zostało wybrane przez przodków mieszkańców Eisersdorfu pod każdym względem bardzo trafnie, ponieważ znajduje się ono niemal w centrum wsi, na wzgórzu, jest widoczny ze wszystkich punktów wsi, a dźwięk dzwonów, zwłaszcza że wieś jest otoczona z obu stron łańcuchem górskim, rozchodzi się wzdłuż doliny i jest dobrze słyszalny nawet na jej najdalszych krańcach.[3]

Kolejną informację, która pośrednio wiąże się z dzwonami znajdujemy u Köglera, który wspomina o trzech incydentach związanych z uderzeniem pioruna w dzwonnicę. Pierwszy miał miejsce  6 lipca 1710 r.,  drugi - 26 lipca 1767 r. a trzeci - 19 lipca  1780 r. Żaden z tych incydentów nie spowodował  jednak  większych szkód, można więc przyjąć, że dzwony nie ucierpiały. A na tej, jak pisze Kögler,  stojącej „po wieczornej”, czyli po zachodniej stronie kościoła, solidnej dzwonnicy, „wspartej na kamieniach”, znajdowały się wówczas trzy dzwony. Tzw. „Duży dzwon” waży około 15 centnarów i został odlany w 1524 roku na cześć św. biskupa Marcina; Na górnym zaokrągleniu znajduje się następujący napis: „+ anno . do . M . CCCCC . XXIIII . in . honore . santi . martini . episcopi . et . in . honore  . sancte . trinitatatis . jesus . marie . +”. I jak dalej podaje wspomniany Kögler, „poza tym nie ma na nim żadnych oznaczeń; Na bijaku można zobaczyć rok 1664 i litery A. S.”  Inicjały wskazują, że ludwisarzem, który odlał dzwon był Anton Schweiger z Glatz.[4]

Opisując nie tylko ten dzwon, Kögler zapewne korzystał z dostępnej również dzisiaj w formie rękopisu „Topografii i historii parafii Eisersdorf erygowanej w 1803 r. oraz posiadłości  dworskich i proboszczów zebranych przez Franza Raucha w 1830 r.” Znajdujemy tam charakterystyki dzwonów z 1524, 1748 i  kolejnego też z 1748 r. odlanego ponownie w 1766 r. [5]

Fragment kroniki Żelazna w: Topographie und Geschichte der Pfarrtei Eisersdorf im Jahre 1803 errichtet und der in derselben befindlichen herrschaftlichen Güter und Pfarrer von Franz Rauch gesammelt im Jahre 1830, s. 13

Drugi, tzw. „średni dzwon” według Köglera był wcześniej (kiedy? - tego nie wiemy – przyp. aut.)  nieco mniejszy i ważył tylko 311 funtów; Ze względu na nieprzyjemne brzmienie e, w 1748 r. po zebraniu pieniędzy i starego metalu został ponownie odlany w Glatz (Kłodzko – przyp. aut.)  i poświęcony przez prałata w Braunau (cz. – Broumov)  w święto św. Tomasza ku czci św. Jana Nepomucena i ponownie zawieszony na wieży 24 grudnia 1748 r.[6]

Fragment kroniki Żelazna w: Topographie und Geschichte der Pfarrtei Eisersdorf im Jahre 1803 errichtet und der in derselben befindlichen herrschaftlichen Güter und Pfarrer von Franz Rauch gesammelt im Jahre 1830, s. 13

Jak podaje Josef Kögler, „kiedy został użyty po raz pierwszy, wykruszył się fragment na dolnej krawędzi (ust – przyp. aut.), ale bez szkody dla jego brzmienia; po jednej stronie  ( na płaszczu - przyp. aut.) znajduje się wizerunek Jezusa Chrystusa na krzyżu, po drugiej św. Jana Nepomucena; u góry, dookoła, można przeczytać następującą inskrypcję: „1748 goss mich Ignatz Josephus Lorcke in  Glatz”, czyli:Ignatius Joseph Lorcke odlał mnie w Glatz w 1748 roku.” Na dolnej krawędzi widnieje chronogram: FVsa Est a pIIs benefaCtor IbVs, et eCCLesIae hVIatIs paroChIanIs honorI et VeneratIonI Santi IoannIs NepoMVCenI Anno Vt LegIstI. (ZOSTAŁ ZAWIESZONY PRZEZ POBOŻNYCH DOBROCZYŃCÓW I PARAFIAN KOŚCIOŁA NA CZEŚĆ I UWIELBIENIE ŚW. JANA NEPOMUKA W ROKU, KTÓRY PRZECZYTAŁEŚ.)” Mamy tu odwołanie do chronostychu ukrytego w inskrypcji, a zaznaczonego poprzez większą czcionkę.[7]

W 1836 roku uszkodzony środkowy dzwon, który przez długi czas użytkowania znacznie stracił na brzmieniu, został przetopiony przez odlewnika dzwonów Kriegera we Wrocławiu. Stary dzwon ważył 8 centnarów i 36 funtów, a nowy waży 8 centnarów i 65 funtów. Po jednej stronie znajduje się reliefowy krzyż, a po drugiej stronie, napisane łacińskimi literami (z wizerunkiem Chrystusa) imię Francescus Xaverius; na górnej krawędzi widnieje napis: Peter Adolph Krieger goss mich zu Breslau im Jahre 1836, czyli; „Peter Adolph Krieger odlał mnie we Wrocławiu w 1836 roku, a na dole: „UMGEGOSSEN UNTER DEM PFARRER JOSEPH BENDELIN DURCH DIE WOHLTÄTER ANTON  SCHNEIDER UND ANTON KINTSCHER FREIBAUERN AUS EISERSDORF”, czyliPrzelany pod kierownictwem księdza Josepha Bendelina przez dobroczyńców Antona Schneidera i Antona Kintschera, wolnych chłopów z Eisersdorfu”,  zapisany również w reliefowych literach łacińskich.[8]

Podczas kanonicznej wizytacji kościoła, która miała miejsce 22 sierpnia 1836 r., dzwon ten został poświęcony zgodnie z przepisami kościoła ku czci św. Franciszka Xaveriusa przez królewskiego wielkiego dziekana i prałata Jos. Knauera w obecności zgromadzonej młodzieży szkolneji dużej liczby dorosłych z parafii, a wkrótce potem został zwieńczony wieńcem, wzniesiony na wieżę zgodnie z przeznaczeniem i zawieszony. Obaj wspomniani dobroczyńcy zapłacili za to, wraz z rachunkiem znajdującym się w archiwum,kwotę 161 Reichstalarów i 26 Srebrnych Groszy i tym samym zapewnili sobie trwałą pamięć.[9]

Trzeci, tzw. „mały dzwon” został zakupiony w tym samym roku, czyli w 1748, przez Johanna Simona, rolnika, a następnie kościelnego w Eisersdorf, a po pęknięciu w 1766 roku został ponownie odlany w Glatz na koszt spadkobierców wyżej wymienionego. Na dzwonie ludwisarz umieścił inskrypcję o następującej treści: „MICH GOSS  ANTON SCHWEIGER IN GLATZ 1766. JOHAN SIMON”, czyli „Odlał mnie Anton Schweiger w Glatz w 1766 r. Johan Simon.”[10]

Fragment kroniki Żelazna w: Topographie und Geschichte der Pfarrtei Eisersdorf im Jahre 1803 errichtet und der in derselben befindlichen herrschaftlichen Güter und Pfarrer von Franz Rauch gesammelt im Jahre 1830, s. 13

A dalszy ciąg historii „dużego dzwonu” przybliża nam Marceli Tureczek  w „Leihglocken…”. Dzwon ten, ujęty zarówno w ewidencji Kreishandwerkerschaft, jak i Leihglocke, nosi numer 9/4/100 C. Nie tylko potwierdza M. Tureczek  podstawowe dane podane przez Köglera, ale je rozszerza. Według ewidencji, to dzwon spiżowy odlany w 1524 r. o wysokości bez korony 115 cm i średnicy dolnej 144 cm.[11]

N/z: dzwon z 1524 r. Fot: Marceli Tureczek, Leihglocken..., s. 422

Dzwon wyposażony jest w sześcioramienną koronę  o wysokości 26 cm, z kluczem, kabłąki  korony ozdobione są ornamentem sznurowym.

N/z: korona dzwonu z 1524 r. Fot: Marceli Tureczek, Leihglocken..., s. 422

W górnej części płaszcza, na styku z hełmem, zwanej też szyją, widoczna inskrypcja zamknięta dwoma zdwojonymi półwałkami. Przypomnijmy, że według Köglera brzmi ona następująco; „+ anno . do . M . CCCCC . XXIIII . in . honore . santi . martini . episcopi . et . in . honore  . sancte . trinitatatis . jesus . marie . +”. 

N/z: inskrypcja na szyi dzwonu z 1524 r. Fot: Marceli Tureczek, Leihglocken..., s. 422

M. Tureczek przytacza tę samą treść inskrypcji, choć w bardziej logicznym porządku: „in . honore . santi . martini . episcopi . et . in . honore  . sancte . trinitatatis . jesus . marie . „+ anno . do . M . CCCCC . XXIIII +”, co w tłumaczeniu brzmi następująco: „ku czci świętego Marcina Biskupa i ku czci Trójcy Świętej Jezusa i Marii Roku Pańskiego 1524.  Dodatkowo M. Tureczek podaje, że w inskrypcji zastosowano początnik w formie krzyża maltańskiego i przerywniki w formie rombów. Język, jaki zastosowano w zapisie inskrypcji to łacina, a forma pisma to minuskuła gotycka. W dolnej części płaszcza znajdujemy dwa półwałki.[12]