Polanica Zdrój – dzwony kościoła Wniebowzięcia NMP
Historia dzwonów z kościoła Wniebowzięcia NMP w Polanicy Zdroju, to historia krótka, bo trwająca od 1912 r. do dziś, aczkolwiek niezmiernie bogata i pełna dramatycznych zwrotów. Jakich? Przeczytajcie sami.
Polanica Zdrój – dzwony kościoła Wniebowzięcia NMP
Kwerendę źródeł mogących zawierać jakikolwiek ślad dzwonów z Polanicy Zdroju rozpocząłem od zapisów w Księgach Dekanalnych sporządzonych Christophorusa Naetiusa w 1560 r. i dziekana kłodzkiego – Hieronima Kecka w 1631 r. Niestety, obaj duchowni, poza informacjami dotyczącymi należności pieniężnych i w naturze Alt Heide wobec parafii w Oberschwedeldorf,[1] nie zawarli żadnego zapisu o możliwości istnienia dzwonów w tejże.
Jak podaje jednak urodzony w 1928 r., w Polanicy Zdroju, (wówczas Altheide - Bad – przyp aut.) a zmarły w 2023 r.– piewca historii tego miasta, człowiek budujący mosty pojednania - Georg Welzel - drewniana kaplica w tym miejscu stała już w 1650 r., jednak dopiero w roku 1910 rozpoczęto budowę nowego kościoła. Prace budowlane postępowały tak szybko, że już 9 listopada 1911 r. mistrz Gellrich z Glatz umieścił kopułę na wieży kościoła. Zaś już 22 kwietnia 1912 r. Wielki Dziekan Kłodzki Scholz poświęcił dzwony dostarczone przez firmę Bierling z Drezno, „Paulus, Maria i Josefus”.[2]
Duży dzwon, odlany w 1912 r. miał średnicę wewnętrzną 111,72 cm, ( wg Antoniego Kopacza – 117, 72 – przyp. aut.) jego wysokość wynosiła 102 cm, a waga - 950 kg. Na szyi dzwonu widniała inskrypcja poświęcona odlewnikowi o treści: „GEGOSSEN V. G. BIERLING DRESDEN” Inskrypcja na płaszczu brzmiała: „WAS DROHEN IST HABET IM SINN”, czyli: „CO SIĘ ZBLIŻA, TO MA NA MYŚLI” Inną wersję „Nieregularniku polanickim” podaje był y proboszcz parafii – ksiądz kanonik Antoni Kopacz, według którego inskrypcja brzmi: „Miejcie w pamięci to, co jest w górze" Z kolei inskrypcja na styku płaszcza z wieńcem brzmiała: „FUND. A. PAROCHO PAULO THEURNER OBERSCHWEDELDORF ANNO 1912” Nie wiemy, czy dzwon miał ornamenty. Jego ton muzyczny to F. [3]
Średni dzwon również odlany w 1912 r. miał średnicę wewnętrzną 98,9 cm, jego wysokość wynosiła 86 cm, a waga -560 kg. Na szyi dzwonu widniała inskrypcja poświęcona odlewnikowi o treści: „GEGOSSEN V. G. BIERLING DRESDEN” Inskrypcja na płaszczu brzmiała: „MARIA. DER DER ENGEL DES HERRN BRACHTE MARIA DIE BOTSCHAFT U. SIE EMPFING VOM HL. GEISTE AVE MARIA”, czyli: „MARIA. ANIOŁ PAŃSKI ZWIASTOWAŁ PANNIE MARYI, A ONA POCZĘŁA Z DUCHA ŚWIĘTEGO – AVE MARIA”. Z kolei inskrypcja na styku płaszcza z wieńcem brzmiała: „FUND. A. PAROCHO PAULO THEURNER OBERSCHWEDELDORF ANNO 1912” Nie wiemy, czy dzwon miał ornamenty. Jego ton muzyczny to As.[4]
Natomiast mały, dzwon także odlany w 1912 r., miał średnicę wewnętrzną 78,48 cm, jego wysokość wynosiła 68 cm, a waga -285 kg. Na szyi dzwonu także widniała inskrypcja poświęcona odlewnikowi o treści: „GEGOSSEN V. G. BIERLING DRESDEN” Inskrypcja na płaszczu brzmiała: „JOSEF. SCT. JOSEF IST MEIN NAME. DAß ARBEIT U. GEBET BEI EUCH DOCH NIE ERLAHME DAS RUF ICH FRÜH U. SPÄT.”, czyli: „JÓZEF TO IMIĘ MOJE, ŻEBY PRACA I MODLITWA WASZA NIE OSŁABŁA - OTO WOŁAM RANO I WIECZOREM" Inskrypcja na styku płaszcza z wieńcem, podobnie jak na dwóch poprzednich dzwonach, brzmiała: „FUND. A. PAROCHO PAULO THEURNER OBERSCHWEDELDORF ANNO 1912” Nie wiemy, czy dzwon miał ornamenty. Jego ton muzyczny to C.[5]
N/z: jedyny ocalały dzwon z 1912 r; Dzwon Józef, z widoczną częściowo inskrypcją: "Parocho Paulo Theuner Oberschwedeldorf AD 1912 Sct Josef ist mein Name daß Arbeit und Gebet bei euch doch nie erlahme daß ruf ich früh und spät Gegossen von G. Albert Bierling Dresden" - stan z 1991 r. Fot: Zbigniew Franczukowski - zbiory prywatne, w: https://polska-org.pl/8666277,foto.html?idEntity=8666162
N/z: jedyny ocalały dzwon z 1912 r. - Józef, w całej okazałości. Fot: Henryk Grzybowski w: Antoni Kopacz, Dzwony, Nieregularnik polanicki, 9/2025, s. 33, w: https://nieregularnikpolanicki.ziemia-klodzka.pl/wp-content/uploads/gazety/nieregularnik-polanicki-nr-9.pdf
Z kolei, jak podają opracowania, znajdujący się już na dzwonnicy, tzw. „Kleine Wandl. Glocke”, odlany w bliżej nieokreślonym czasie, miał średnicę wewnętrzną 41 cm, jego wysokość wynosiła 30 cm, a waga -53 kg. Odlany został w odlewni W. Geittnera w Breslau. Na szyi ozdobiony był ornamentem stylizowanym na liście dębu. Nie znany jest jego ton muzyczny.[6]
Piątym, i jednocześnie najstarszym dzwonem, bo odlanym w 1698 r. był tzw. „Weisenhaus Glocke”, czyli pochodzący z tutejszego sierocińca o średnicy wewnętrznej – 27 cm, oraz wysokości 20 cm. Na jego szyi widniała inskrypcja następującej treści: „VENI SANCTE SPIRITUS”, czyli: PRZYJDŹ DUCHU ŚWIĘT”. Jak podaje źródło, na jego płaszczu widniała plakieta z wizerunkiem Marii z Dzieciątkiem Jezus i Krzyż.[7]
Dzwony nie zagrzały jednak długo miejsca na dzwonnicy wieży nowego kościoła. W 1917 r. I wojna światowa zbiera swoje żniwo w czasie rekwizycji na cele militarne. Po wielokrotnych przypomnieniach, 17 maja 1917 r. wikariusz musiał złożyć raport na temat dzwonów. W dniu 12 czerwca 1917 r. Konserwator Prowincjonalny z Breslau ogłosił konfiskatę i zaklasyfikował wszystkie cztery dzwony (czwarty, najmniejszy dzwon, nazwany w rejestrach „Edmund”, ważył tylko 53 kg i nie można ustalić jego pochodzenia; jest opisany jako dar) do grupy A. Oznaczało to, że nie miały one wartości naukowej, historycznej ani wartości dzieła sztuki. W dniu 25 lipca 1917 r. nadszedł list od starosty z prośbą o pośpiech w dostawie i stwierdzeniem, że „Josefs-Glocke” może pozostać jako tzw. „Dzwon dzwoniący”. W zamian należy dostarczyć również najmniejszy dzwon. W dniu 28 lipca dwa duże dzwony zostały rozbite na wieży, a najmniejszy dzwon został usunięty w całości. W zamian wspólnota otrzymała rekompensatę w wysokości 5 002 marek.[8]
N/z: specyfikacja dzwonów przygotowana dla celów rekwizycji. Fot: Georg Welzel, Sechs Glocken „zum Wohle des Vaterlandss. s. 163, w: https://www.grafschaft-glatz.de/literat/althwb10.pdf
W 1925 r. rada kościelna podjęła starania o pozyskanie nowych dzwonów w miejsce utraconych w ramach rekwizycji. W grudniu zostaje utworzony fundusz dzwonów. Półtora roku po założeniu funduszu dzwonów trzy nowe dzwony zostały zamówione w firmie Gebrüder Ullrich w Apoldzie. Miały one kosztować 10 640,00 RM. Wkrótce po złożeniu zamówienia, 27 lipca 1927 r., w Altheider Anzeiger z 30 sierpnia wystosowano apel o darowizny do mieszkańców Altheide, ponieważ zgromadzone fundusze na pozyskanie dzwonów nie były jeszcze wystarczające. Zamówienie na przygotowanie dzwonnicy do instalacji dzwonów otrzymał mistrz ślusarski Rother. Na początku października 1927 r. pastor Taubitz, właściciel fabryki Franz Wittwer oraz nauczyciel i organista Hugo Lesk udali się do Apoldy, aby obejrzeć dzwony. 20 października 1927 r. dzwony dotarły na stację kolejową Altheide. Dwa udekorowane powozy, ciągnięte przez dwie pary koni, przewiozły je, w uroczystej procesji, udekorowanej jedliną i kwiatami, do kościoła. Tam, 23 października 1927 r., zostały poświęcone przez wikariusza generalnego powiatu Glatz – Wielkiego dziekana Kłodzkiego, księdza prałata Franza Ditterta. [9]
N/z: pismo Landrata wokreślające, które dzwony podlegają rekwizycji, a który pozostaje, jako tzw. dzwon dzwoniący". Fot: Georg Welzel, Sechs Glocken „zum Wohle des Vaterlandss. s. 164, w: https://www.grafschaft-glatz.de/literat/althwb10.pdf
Informacja o instalacji i poświęceniu nowych dzwonów znalazła swoje odzwierciedlenie w miejscowej prasie. I tak np. w nr 83 gazety „Grafschafter Nachrichten”, z środy, 19 października 1927 r. miejscowy reporter napisał: „Od rady parafialnej dowiedzieliśmy się, że poświęcenie nowych dzwonów odbędzie się w niedzielę, 23 bieżącego miesiąca, a dokona go wielebny wikariusz generalny hrabstwa Glatz. O godz. 9:00 odprawi on uroczystą mszę świętą, po której nastąpi kazanie i poświęcenie dzwonów. – Dzwony pochodzą z odlewni dzwonów braci Ulrich w Apoldzie w Turyngii i wyróżniają się swoim rozmiarem oraz pięknym brzmieniem. Przybędą one tutaj prawdopodobnie w czwartek, 20 bieżącego miesiąca, we własnym wagonie i zostaną przewiezione uroczystym pochodem na plac kościelny. Odbiór dzwonów z dworca odbędzie się o godz. 16.00. W tym celu o godz. 14.00 zabrzmi istniejący dzwon. Jeśli dzwonienie o godz. 14.00 nie nastąpi, będzie to znak, że odbiór dzwonów odbędzie się dopiero w piątek,21 bieżącego miesiąca. Wszystkie szczegóły zostaną ogłoszone podczas niedzielnej mszy świętej.”[10]
N/z: Moment uroczystej procesji z nowymi dzwonami w 1925 r. . Fot: Georg Wenzel, 100 Jahre Kath. Pfarrkirche Maria Himmelfahrt in Altheide Bad, w; Altheider Weihnachtsbrief, 2011, s. 131 w:http://www.grafschaft-glatz.de/literat/althwb15.pdf
Pierwszy z nowych dzwonów nosił imię po swoim poprzedniku, czyli „Paulus”, został odlany w tonacji „d”, miał średnicę 155 cm i ważył 1750 kg. Oprócz wizerunku św. Pawła z mieczem w prawej ręce i Pismem Świętym w lewej, nosił następującą inskrypcję: „DZWON TEN BYŁ NIEGDYŚ POŚWIĘCONY ŚW. PAWŁOWI. W CIĘŻKICH CZASACH ZOSTAŁ PRZEKUTY NA BROŃ. NAZWANY TYM SAMYM IMIENIEM WYPRASZAJ NAM BROŃ DO WALKI O NIEBIESKĄ KRAINĘ”.[11]
N/z: poświęcenie nowych dzwonów w 1927 r. . Fot: Georg Wenzel, 100 Jahre Kath. Pfarrkirche Maria Himmelfahrt in Altheide Bad, w; Altheider Weihnachtsbrief, 2011, s. 132 w:http://www.grafschaft-glatz.de/literat/althwb15.pdf
Drugi dzwon nosił imię „Franziskus”, został odlany w tonacji „fis”, miał średnicę 114 cm i ważył 910 kg. Oprócz wizerunku św. Franciszka Ksawerego z krzyżem nosi następującą inskrypcję: „ŚWIĘTY FRANCISZEK GROMADZIŁ BLISKO I DALEKO POGAN I GRZESZNIKÓW, ABY SŁUŻYLI PANU. TY RÓWNIEŻ NOSISZ JEGO IMIĘ. PROWADŹ WIELU DO DOMU BOŻEGO”. Dzwon ten był darem miejscowego fabrykanta - Franza Wittwera. W tłumaczeniu Antoniego Kopacza inskrypcja brzmi: „ŚWIĘTY FRANCISZEK, Z BLISKA I Z DALEKA ZBIERA GRZESZNIKÓW I POGAN DO SŁUŻBY PANU. JEGO IMIĘ NOSISZ I TY. SPROWADŹ ICH DUŻO DO DOMU BOŻEGO"[12]